ani 100, ani 60, ani nawet 30 pytań nie trzeba zadawać, by zmierzyć poziom zaangażowania ludzi w pracę. Wystarczy 12 pytań, o ile pytania te są trafnie dobrane i skorelowane z wynikami biznesowymi.
Taki zestaw pytań zawiera badanie zaangażowania Q12 Gallupa. Żadne pytanie, ani żadne słowo w pytaniu nie jest przypadkowe. Oparte na solidnym materiale badawczym (ponad dwie dekady badań na 27 milionach respondentów) pytania w nim zawarte musiały spełniać następujące kryteria:
Po pierwsze: wysoko korelować z kluczowymi parametrami biznesu: zyskownością, sprzedażą, produktywnością, satysfakcją klienta, rotacją, absencją.
Po drugie: wyraźnie odróżniać słabe zespoły od najlepszych.
Po trzecie: dotyczyć takich obszarów, na które największy wpływ ma menadżer zarządzający zespołem (bo ludzie przychodzą do firmy, ale odchodzą od menadżera).
Pytania są nie tylko „w punkt”, ale też mają swoją hierarchię i framework. To pozwala skupić się na najbardziej istotnych dla danego zespołu aspektach i właściwie ulokować energię i zasoby do zmiany.
Co to za „magiczne” pytania? Przedstawiam je w tabelce poniżej (zwróć uwagę, że prezentuję je w odwróconej kolejności i w oryginalnym brzmieniu; badanie jest oczywiście dostępne po polsku, ale tutaj w celach „naukowych” zostałam przy oryginale).
|
OBSZAR |
PYTANIA |
|
GROWTH |
Q12. This last year, I have had opportunities at work to learn and grow
Q11. In the last six months, someone at work has talked to me about my progres. |
|
TEAMWORK |
Q10. I have a best friend at work.
Q9. My associates or fellow employees are comitted to doing quality work. Q8. The mission or purpose of my company makes me feel my job is important. Q7. At work, my opinions seem to count. |
|
INDIVIDUAL |
Q6. There is someone at work who encourages my development.
Q5. My supervisor, or someone at work, seems to care about me as a person. Q4. In the last seven days, I have received recognition or praise for doing a good work. Q3. At work, I have the opportunity to do what I do best every day. |
|
BASIC NEEDS |
Q2. I have materials and equipment I need to do my job right.
Q1. I know what is expected of me at work. |
Na samym dole hierarchii są pytania dotyczące zaspokojenia podstawowych potrzeb ludzi w pracy: potrzeby kierunku (moje zadania i cele) i potrzeby zasobów do ich realizacji. Nie ma mowy o produktywnych wynikach zaangażowania, jeśli te potrzeby nie są zaspokojone. To jest baza. Jeśli pomyślisz o konstrukcji Q12 jak o budowli, to pytanie 1 i 2 są jak fundament, ściany i dach.
Przechodząc wyżej, widzisz pytania odnoszące się do zaspokojenia potrzeb indywidualnych – INDIVIDUAL (zauważenia, docenienia, wykazania się), potrzeb społecznych TEAMORK (przynależności, poczucia bycia częścią czegoś większego i ważnego, decyzyjności, więzi) i GROWTH (potrzeba wzrostu i doskonalenia).
Raporty Q12 dają możliwość porównywania się do najlepszych (wyniki powyżej 75 percentyla) albo do ustawienia własnej poprzeczki (np. benchmarking branżowy). Mój Maksymalista podpowiada, by mierzyć wysoko (mastery to przecież wg Dana Pinka jeden z głównych motywatorów człowieka).
Pomiar to dopiero początek. Od samego mierzenia nic się nie zmienia. Najlepsze i najważniejsze dzieje się potem, kiedy zespół zaczyna rozmawiać i wprowadzać zmiany.
A jest o co powalczyć: 21% większa zyskowność, 20% większa sprzedaż, 17% większa produktywność i 10% większa satysfakcja klienta – o tyle wyższe wyniki uzyskują firmy z górnej półki.
W obszarze parametrów ludzkich jest jeszcze lepiej: 70% mniej wypadków, 59% mniejsza rotacja, 40% mniejsza absencja. I nie powinno to dziwić, bo przecież w pracy spędzamy 1/3 życia i to gdzie, jak i z kim pracujemy ma przełożenie na poziom stresu i złego cholesterolu.

Jeśli uznasz, że gra jest warta świeczki i chcesz dowiedzieć się więcej napisz do mnie sylwia@scajnsen.com. Jako gallupowski Engagement Champion chętnie pomogę Ci we wdrożeniu.
Nie trzeba być mistrzem wywierania wpływu jak Robert Cialdini*, ani nie trzeba mieć żadnego z wpływowych talentów (Maksymalista, Czar, Komunikatywność, Rywalizacja, Poważanie, Dowodzenie i Wiara w siebie) na czele swojego talentowego DNA, by skutecznie realizować swoje cele zależne od innych.
Kiedy na warsztatach opowiadam o tych talentach i wspominam, że statystycznie należą do najrzadziej występującej talentowej grupy, to widzę, że uczestnicy reagują na dwa sposoby: jedni z uśmiechem lekko prężą pierś do przodu, a drudzy tęsknie wpatrują się w swój profil talentowy, by z rozczarowaniem stwierdzić: „nie mam żadnego”. Zazwyczaj najbardziej zmartwieni są posiadacze wysoko ulokowanych talentów relacyjnych, zwłaszcza Empatii lub Bliskości („bo to takie niebiznesowe talenty” – twierdzą).
Oczywiście to nie jest prawda, że ktoś nie ma talentów wpływu (każdy ma w sobie wszystkie 34 talenty, tylko nie wszystkie mieszczą się w pierwszej piątce (!)) i oczywiście nie jest to powód do smutku, kiedy te talenty tak wysoko nie są.
Trzeba tylko:
a) skoncentrować się na tym co masz
b) wiedzieć, jak z nich skorzystać.
Dla przykładu:
Można SKONSULTOWAĆ swój pomysł czy rozwiązanie pytając o feedback i tym samym angażując do niego osobę (talentom relacyjnym typu Zgodność, Integrator, Indywidualizacja przyjdzie to bardzo naturalnie).
Można skorzystać ze WSTAWIENNICTWA prosząc o rekomendację wpływową osobę, z którą dzięki Bliskości czy Empatii ma się bardzo dobre relacje.
Można użyć LOGIKI wykorzystując racjonalne argumenty tak bliskie talentom strategicznego myślenia (np. Analitykowi, Kontekstowi, Strategowi, Zbieraniu).
Można skorzystać z talentów wykonawczych (jak Osiąganie, Odpowiedzialność, Ukierunkowanie) i zabrać się do dzieła, stając się MODELOWYM PRZYKŁADEM tego, co chcielibyśmy widzieć u innych.
Można… można wykorzystać jeszcze co najmniej 4 inne techniki uczciwego wpływu (podkreślam uczciwego), które McKinsey&CO zebrał w jeden model, by pomóc wszystkim świetnym pomysłom, konceptom i rozwiązaniom zaistnieć niezależnie od tego, czy ich autor jest naturalnie obdarzony talentami wpływu czy nie.
W telegraficznym skrócie są to:
ODWOŁANIE DO AUTORYTETU
ODWOŁANIE DO WSPÓLNYCH WARTOŚCI
STWIERDZENIE
PARTNERSKI SOJUSZ
Jeśli nie umiesz słuchać, to choćbyś miał wszystkie talenty wpływu u samej góry swojej talentowej listy i choćbyś pochłonął wszystkie książki i szkolenia na ten temat, to Twój wpływ będzie marny.
Jeśli słuchasz, to zastanowisz się wcześniej, kim jest odbiorca, jaki jest jego profil talentowy i która ze strategii będzie w jego przypadku najbardziej trafiona (np. dla osób hojnie obdarzonych talentami strategicznego myślenia odwołanie się do logiki będzie bardziej trafione niż odwołanie się do uczuć).
Jeśli chcesz sobie pomóc w rozwijaniu kompetencji wywierania wpływu, możesz skorzystać z mojego programu coachingu indywidualnego w tym zakresie: SKUTECZNY WPŁYW. Nauczę Cię wpływać Twoim sposobem, Twoimi talentami. Bez sztuczek i sztucznego napinania się zwiększysz swoją skuteczność w interakcjach z innymi.
*wszystkim chcącym doskonalić swoje talenty wpływu polecam książki tego autora: 1) Influence. The Psychology of persuasion 2) Pre-swazja no i oczywiście 3) Wywieranie wpływu na ludzi
Czy wiesz, że możesz odkryć swoje przedsiębiorcze talenty? Na stronie Gallupa poza badaniem StrengthsFinder, znajdziesz również badanie Builder Profile. Pewnie zastanawiasz się, czy kolejne badanie jest Ci potrzebne do szczęścia. Jednak 19,99 USD to przyzwoita cena za dowiedzenie się czegoś nowego o sobie i odkrycie swojego przedsiębiorczego profilu. Ja je zrobiłam i nie zawiodłam się. Obiecuję, że tym z Was, którzy budują — zwłaszcza własny biznes — ta wiedza bardzo się przyda. Dowiesz się z niego innych rzeczy niż ze StrengthsFindera. Przede wszystkim wyniki badania Builder Profile odnoszą się do aspektu przedsiębiorczości, która może być uprawiana w wieloraki sposób: w budowaniu własnej działalności, w budowaniu partnerskiej działalności, budowaniu organizacji, w której jesteśmy zatrudnieni, czy organizacji, którą wspieramy np. charytatywnie. To budowanie może dotyczyć zarówno działalności biznesowej jak i non profit.
W swoich badaniach Gallup odkrył wspólne talenty, charakteryzujące osoby przedsiębiorcze, tzw. budowniczych. Każda z nich ma miks poniższych dziesięciu talentów:
To jest top 10 talentów. Żeby nam się powiodło, najlepiej skupić się na swoich 4 pierwszych talentach. To już daje duuuuże szanse na sukces. Na przykład przedsiębiorcy z talentem PROFITABILITY czy RISK w czołówce mają 5x większe szanse na zbudowanie biznesu o przychodach powyżej 1 mln USD (tak wynika z badań Gallupa).
Według Jima Cliftona, autora książki „Born to build”, „budowniczy” rozwijają ten świat. Inicjują ruch społeczny, ekonomiczny, tworzą miejsca pracy, wprowadzają na rynek zupełnie innowacyjne produkty i usługi. Niekoniecznie są myślicielami. Obowiązkowo są działaczami. Budują małe lub wielkie firmy. Niekoniecznie własne biznesy. Budują lub rozbudowują biznesy, dla których pracują. Niekoniecznie zarabiają na tym, co budują, bo budują też organizacje non- profit.
Siłą napędową ich działania jest POTRZEBA; potrzeba niezależności, spełnienia, zrobienia czegoś znaczącego. Pieniądze są skutkiem ubocznym, środkiem a nie celem.
Są trzy typy budowniczych tzw. alpha builders:
Każdy z tych typów może samodzielnie zbudować „coś”, ale duży i trwały sukces powstaje tam, gdzie te trzy alpha typy grają do jednej bramki. Budowanie w pojedynkę jest trudne, bywa męczące i na pewno nie jest optymalnie efektywne.
Każdy z typów budowniczych stawia swój biznes na innych fundamentach.
RAINMAKER – jest skoncentrowany na sprzedaży nie przegapia okazji zarobienia pieniędzy; miarą sukcesu jest dla niego zysk. Jest bardzo przekonujący. Łatwo przychodzi mu sprzedanie swojego punktu widzenia. Osiąga ponadprzeciętne wyniki w sprzedaży i w marketingu. Buduje efektywne relacje biznesowe, które wspierają go w osiąganiu celów. Ryzyko nie wzbudza w nim niepokoju. Traktuje je jako coś naturalnego, co wymaga analitycznego podejścia i zarządzenia. Mierzenie się z problemami dnia codziennego nie należy do jego ulubionych obowiązków.
CONDUCTOR – ma wyjątkowy talent menadżerski; sprawnie żongluje operacyjnymi wyzwaniami. Stawia organizację stawiając na ludzi. Rzadko działa sam. Rozpoznaje talenty i powierza im odpowiedzialność i uprawnienia. Jest wymagający. Kiedy trzeba wkracza i bez wahania podejmuje decyzje sam. Determinacją i konsekwencją w realizacji zobowiązań zyskuje zaufanie klientów i pracowników. Nie jest uparty. Potrafi obiektywnie ocenić sytuację i zmienić kurs, jeśli cel lub droga okazują się nienajlepsze. Miarą sukcesu jest dla niego wzrost krytycznych parametrów biznesu.
EXPERT – jest skoncentrowany na rozwoju produktu; dążąc do bycia najlepszym w swojej dziedzinie wysoko stawia sobie poprzeczkę i szuka przełomowych odkryć; chce znaleźć najlepsze rozwiązania dla swoich klientów. Wysoko niezależny nie zadowala się tym co jest, kwestionuje status quo i testuje nowe możliwości. Jego oceny są trafne, dobrze lokuje czas i energię. Nigdy się nie poddaje i szybko się uczy. Jego przedsięwzięcia wyróżniają się na rynku. Po części artysta i po części naukowiec, dobrze się czuje w obu rolach. Przyziemne kwestie operacyjne i zarządcze związane z biznesem najchętniej powierzyłby komuś innemu.
Poznanie samego siebie służy nie tylko rozwojowi osobistemu per se, ale jest też pierwszym z czterech kluczy budowania, których stosowania uczy książka Jima Cliftona:
Klucz 1) Samoświadomość — dobra znajomość własnych możliwości, motywacji, wartości, uczuć, kompetencji to pierwsze, co musisz wiedzieć, zabierając się za budowanie swojego przedsięwzięcia. Z badań Gallupa (i zdrowego rozsądku) wynika, że kiedy dobrze wiemy i akceptujemy, kim jesteśmy, to zyskujemy pewność siebie i wiarę w powodzenie swoich zamierzeń.
Klucz 2) Pomysł na biznes — wiąże się i daje odpowiedź na pytanie „co budować”. Możliwości jest całe mnóstwo: od tych, które widać od razu (np. poprawa jakiegoś istniejącego procesu czy produktu) do tych, które wymagają odkrycia (np. w związku z jakąś zmianą demograficzną czy prawną, która stworzy nową potrzebę na rynku).
Klucz 3) Realizacja pomysłu — nawet najlepszy pomysł nie jest nic wart, dopóki się go nie wprowadzi w życie; ale od czego zacząć, żeby dobrze zacząć?
Klucz 4) Zespół — samemu budować trudno; choćby się było alpha przez gigantyczne A. Badania pokazują, że sukces odnoszą ci, którzy korzystają z networku, współtworzą swoje przedsięwzięcia z klientami; budują alianse z dostawcami i inwestorami.
Jakie jest Twoje top 4 przedsiębiorczych talentów? Które z cech rozpoznajesz u siebie?
Zapraszam Cię do grupy WYTWÓRNIA TALENTÓW, bo tam praktykujemy BORN TO BUILD i łączymy kropki, by spełniać się w pracy nad swoją przedsiębiorczością.
Jako świeżo odkryta posiadaczka Współzależności / Connectedness mam w sobie ogromną ciekawość tego talentu. Czułam, że mogę go mieć wysoko, bo ostatnie parę lat to była dla mnie jedna wielka podróż rozwojowa. I cieszy mnie to jego piąte miejsce, i zastanawiam się, jak zrobić z niego najlepszy użytek.
Bo to jest wielka sprawa dla mnie.
W poprzednim życiu (tym na etacie w korporacji) miałam łatwość identyfikowania tego talentu u innych. Tylko nie wiedziałam, że się nazywa Współzależność. Słowo, które jako pierwsze przychodziło mi do głowy, to było „nawiedzony”. No bo jak inaczej ja, twardo stąpająca po ziemi, nastawiona na cel i sprawnie meandrująca w relacjach biznesowych, mogłam nazwać kogoś kto opowiadał o energii, bioenergetyce, medytacji, świadomości, fizyce kwantowej, medycynie chińskiej, cudownej mocy oddychania, leczniczym działaniu ususzonych roślinek własnoręcznie zebranych, masażu powięziowym, genealogii, potrzebach duszy… No, Nawiedzony. Nie inaczej.
I ja teraz mam za swoje i tez jestem Nawiedzona : ). Cool!
No tak, tylko ja już jestem poza głównym nurtem. Sama tworzę swój biznes i przyszłość a co z tymi, którzy są obdarzeni Współzależnością, a pracują w tzw. tradycyjnym biznesie? Czy dla Współzależności jest tam w ogóle miejsce?
Właściciel rozwiniętego talentu Współzależność nosi w sobie głębokie przekonanie, że człowiek jest częścią czegoś większego niż on sam. Potrafi nadać pojedynczym aktywnościom głębszy i większy sens. Dostrzega, że pod warstwami powierzchniowych różnic wszyscy jesteśmy tacy sami: spragnieni więzi i uznania, i pełni lęku przed ich utratą. Współzależność „łączy kropki”: uświadamia zależności, buduje mosty, integruje, jednoczy w większej sprawie. Wysoko intuicyjna podejmuje trafne decyzje szybciej, niż robi to logiczny mózg.
Mam taką obserwację, że jesteśmy nasyceni i przesyceni konsumpcjonizmem. Ludzie coraz częściej poszukują wyższych wartości i prostoty. Pytanie o sens życia to nie jest już pytanie zadawane tylko przez leciwych filozofów czy 40-latków, którzy przechodzą kryzys wieku średniego. Żyjemy w czasach, w których pytanie o życiową misję zadają sobie już dwudziestolatkowie. Taki Millennials porzucający dobrze płatną pracę dla odbycia podróży po Indiach w poszukiwaniu siebie, wprawił w osłupienie niejednego menadżera.
I może właśnie stąd „nowa psychologia biznesu”, którą tworzą Dan Pink, Simon Sinek czy Jim Clifton, cieszy się coraz większym zainteresowaniem i zastosowaniem?
No i tu widzę ogromny potencjał do wykorzystania w biznesie i pole do popisu dla talentu Współzależność:
Ktoś kto potrafi w tym skutecznie pomóc, potrafi zmieniać. I budować przewagę konkurencyjną w oparciu o uniwersalne wartości. Skarb!
Szybkich pomysłów na wykorzystanie Współzależności w biznesie mam jeszcze kilka:
Pracujesz z kimś, kto wierzy, że nic nie dzieje się bez przyczyny, a w życiu nie ma przypadków? Wielce prawdopodobne, że to właściciel Współzależności. Podziel się z nim tym wpisem. To nie przypadek, że go czytasz.
Jeśli chcesz skorzystać z mojej Współzależności (#5), napisz do mnie. Skroimy „warsztaty z misją” na miarę potrzeb twoich, twojego zespołu lub firmy.
I zapraszam do grupy WYTWÓRNIA TALENTÓW, bo tam zaraz zaczynamy praktykować BORN TO BUILD, w którym będziemy łączyć kropki i budować swoje przedsiębiorczo-twórcze spełnienie.
Często dostaję to pytanie na wstępie do pracy coachingowej lub warsztatowej. Czuję, że pytający chciałby usłyszeć, że „nie”. Bo tak by było prościej. Mieć swoją szufladkę na całe życie. Szufladkę opisaną nazwami pięciu talentów, którą można by było otwierać, kiedy nam pasuje (do tego mam talent) i zamykać, gdy coś nie idzie po naszej myśli (bo nie mam talentu).
Kilka dni temu odświeżyłam swoje badanie Gallupa. Spodziewałam się zmian, bo przecież trzy lata temu, kiedy robiłam je po raz ostatni, byłam w zupełnie innym miejscu. Pracowałam na etacie w korporacji. Teraz pracuję u siebie. Codzienne mierzyłam się z wyzwaniami stawianymi przez organizację. Teraz mierzę się z wyzwaniami, które sama sobie stawiam. Pracowałam z kilkunastoosobowym zespołem. Teraz pracuję sama. Byłam szefową dla innych. Jestem szefową dla siebie. Wszystko się zmieniło.
Wiedziałam, że w raporcie Gallupa będą roszady. Zawsze tak jest przy dużych zmianach. Talent z pozycji trzeciej może być na piątej. Talent z dwunastej może być na szóstej. Nowe okoliczności uruchamiają w nas pokłady potencjału, który do tej pory był w uśpieniu. Nie był po prostu potrzebny tak bardzo, jak inne.
Tylko Ideation pozostało na swoim starym miejscu. W pierwszej dwunastce namieszało się tak bardzo, że przez chwilę wcale się nie cieszyłam z tej zmiany. Achiever, który mi towarzyszył przez całe dotychczasowe życie, usunął się na rzecz Empatii. Indywidualizację, która pomagała mi dostrzegać wyjątkowość każdego, zastąpiła duchowa Współzależność i dostrzegający wyjątkowe talenty Maximizer. Przybyło mi Wiary w Siebie i pewności Dowodzenia.
Przez moment miałam ochotę zakwestionować wyniki. Bo przecież one pokazywały, jakby moją nową tożsamość, kiedy ja już przyzwyczaiłam i przywiązałam się do poprzedniej. Było mi całkiem dobrze w mojej szufladce z napisami Achiever/ Ideation/ Relator/Indywidualizacja/ Arranger.
I wtedy spojrzałam na „ogon” raportu Gallupa. Na końcu mojego talentowego DNA niewiele się zmieniło. Nadal nie nadaję się do dyplomacji, mało czasu poświęcam analizom i nadal lubię zmiany. I to mnie uspokoiło, bo znaczy się, że to nadal ja. To, co nie było w mojej naturze, nadal w niej nie jest.
Na ten moment to uspokojenie było / jest mi potrzebne. Potrzebuję oswoić się z moim nowym zestawem, nauczyć się z niego korzystać. Potrzebuję też oswoić się z myślą, że człowiek może wszystko, kiedy tylko pozbędzie się wszelkich przekonań i ograniczeń. Nawet tych talentowych.
To dopiero będzie WOLNOŚĆ!
Jeśli chcesz poznać swoje talenty i popracować nad ich pozytywnym wykorzystaniem, zapraszam na Ambasadorkę Talentów. Następna edycja dopiero za rok. Nie przegap!
I zapraszam do grupy Wytwórnia Talentów, gdzie zanurzamy się w potencjale po to, by z nim wypłynąć na szerokie wody.
(Ten wpis dedykuję szczególnie i z wielką serdecznością wszystkim właścicielom talentów DELIBERATIVE i STRATEGICZNEGO MYŚLENIA. A AKTYWATOROM życzę radosnej refleksji 🙂 )
A dokładnie, stoję w miejscu, gdzie ma stanąć mój wymarzony dom. Za Krakowem. Na wzgórzu otulonym łąkami i ciszą. W oddali widać wioskę. Jest jesień. Jest pięknie. Miesiącami szukałam tego miejsca. Spełnia wszystkie parametry, jakie sobie założyłam. Z dala od zgiełku miasta. Na osiedlu. W nowoczesnej zabudowie. W dobrej cenie. Same plusy. Mój przyszły dom. To nie będzie zwykły dom. To moje wymarzone miejsce na nowe życie. Życie w nowym mieście. Życie z córką. Życie w nowej pracy. Życie po rozwodzie. W rękach trzymam dokumenty od developera. Wystarczy podpisać.
…a ja tego domu nie kupiłam. W tamtym momencie, kiedy stałam na tamtym wzgórzu, poczułam, że to jednak nie jest dobra decyzja. Poczułam ogromny smutek, że rezygnuję z marzenia i poczułam też ogromną ulgę z podjętej decyzji. Wtedy nie rozumiałam dlaczego. Wtedy czułam się sobą rozczarowana, że się wycofałam.
Nie dlatego by odwieść Cię od marzeń. I nie dlatego, żebyś kolejne miesiące spędziła na dzieleniu włosa na czworo przed podjęciem decyzji. Opowiadam Ci to, żeby powiedzieć, że to całkiem normalne, że zastanawiasz się długo nad istotnymi sprawami. I dlatego, że chcę, żebyś wiedziała, że nawet jeśli wszystko przemyślisz to i tak nie unikniesz niespodzianek. Nawet ty sama możesz być dla siebie niespodzianką, bo w nowej sytuacji odkryjesz potencjał, o jaki się nie podejrzewałaś. I opowiadam Ci to dlatego, że chcę się podzielić z Tobą sposobem, który pozwala mi bezbłędnie ocenić sytuację, podjąć decyzję i czuć się z tą decyzją dobrze.
Odkryłam, że popełniam dwa zasadnicze błędy, stojąc przed jakąkolwiek DECYZJĄ O ZMIANIE.
Błąd 1: Oceniam korzyści, nie oceniam kosztów (metoda na plusy i minusy się nie sprawdza)
Błąd 2: Stawiam logikę nad uczucia.
Kiedy wyeliminujesz te błędy i zastosujesz mój sposób, nie tylko szybko podejmiesz decyzję, ale też
zgłębisz swoje wartości, nauczysz się biznesowego myślenia i będziesz mieć w ręku gotowy plan wprowadzenia zmian.
Ten sposób na DOBRĄ DECYZJĘ będziemy stosować i doświadczać na prawdziwych sytuacjach podczas programu online Ambasadorka Talentów. ZAPISZ SIĘ TUTAJ!
Ale gdybyś z jakichś powodów nie mogła skorzystać z tej super oferty — zapraszam Cię do pobrania dokumentu, w którym opisuję, jak szybko i bezbłędnie podjąć decyzję. Aby otrzymać dostęp, zapisz się do Talentowych Listów — możesz to zrobić klikając w ten link.
Przetestuj ten dokument na sobie.
Masz jakiś temat w zawieszeniu? Może czas go zdjąć z haka? Spróbuj.
I daj znać, jak Ci poszło.
Sylwia
Kiedy na ostatnich warsztatach zorientowałam się, że ponad połowa uczestniczek ma Harmony (Zgodność) w swoim top 5 to miałam niezłą zagwozdkę. Ja mam Harmony na miejscu 34(!). U Patrycji ten talent niewiele wyżej. Jak nam to wyjdzie? Czy nawiążemy kontakt z tą grupą? Czy damy uczestniczkom to, czego potrzebują? Skąd będziemy wiedziały, że coś jest nie tak, jeśli żadna nam nie powie z obawy przed konfliktem?
Na szczęście obawy okazały się płonne. Przeciwieństwa się przyciągają. I dobrze sobie robią. Możemy sobie naprawdę dużo dać.
Klimat na warsztatach był wyjątkowy. I myślę, że w dużej mierze przyczyniła się do tego właśnie ZGODNOŚĆ/ HARMONY uczestniczek.
ZGODNOŚĆ daje tak poszukiwany w tych czasach spokój i równowagę. Dla jej posiadaczy ważny jest spokój wewnętrzny. Nie marnują energii na emocje. Zamiast powodów do waśni szukają sposobów budowania konsensusu.
JEŚLI POSIADASZ ZGODNOŚĆ W SWOIM TOP 5 – TO NIE ZNOSISZ KONFLIKTÓW, UNIKASZ ICH JAK OGNIA. Jesteś przekonany, że wszyscy powinni szukać porozumienia i wsparcia, w końcu jesteśmy jedną drużyną i zmierzamy do tego samego celu, nie masz potrzeby przekrzykiwania się i udowadniania, że masz rację. W takich sytuacjach usuwasz się, pragniesz zachować spokój. Szukasz porozumienia i wspólnych punktów zrozumienia. Wszelkie nieporozumienia redukujesz do minimum, często łagodzisz konflikty osób trzecich.
Z talentem ZGODNOŚĆ świetnie sprawdzisz się w roli mediatora czy negocjatora. Między zwaśnionymi stronami będziesz szukał wspólnych płaszczyzn porozumienia. Będzie Cię interesowała perspektywa wszystkich uczestników, tylko na tej podstawie wydasz opinię. Dyplomacja to też coś dla Ciebie. Pokerowa twarz. Powściągliwość. Słuchanie przed zabraniem głosu. Budujesz dobre relacje z osobami, które są ekspertami w różnych dziedzinach, pochodzą z różnych kultur. Wykorzystaj wiedzę, którą od nich zdobędziesz do zbudowania swojego silnego, zdecydowanego zdania.
Zadbaj o balans. Kiedy nie dzielisz się z innymi tym, co myślisz, mogą cię odbierać jako nieobecnego, wycofanego, zamkniętego. Pytasz o opinie innych, ale wiedz, że ludzie chętnie poznają też Twoją opinię. Zwłaszcza ci, którzy chcą być z tobą blisko. Jesteś osobą ugodową, głęboko przekonaną, że narzucanie innym swojego punktu widzenia nie ma sensu. I unikasz tego. Wolisz przyjąć założenia innych i iść za kimś, oczywiście pod warunkiem, że nie koliduje to z Twoimi wartościami. BARDZO CENISZ SOBIE WEWNĘTRZNĄ SPÓJNOŚĆ.
W sytuacjach konfliktowych Twoja ZGODNOŚĆ zachęca wszystkich do zabrania głosu, pełnisz rolę osoby, która łączy dyskutujących. Sam konflikt postrzegasz jako stratę czasu i energii. Kiedy inni wolą udowadniać swoje racje — Ty starasz się sprowadzić rozmowę w kierunku porozumienia i wskazania wspólnych punktów. Ważny jest dla ciebie każdy człowiek i jego zdanie, perspektywa.
Jesteś osobą autentyczną, godną zaufania, przyciągasz innych swoim spokojem i opanowaniem. W sytuacjach trudnych można na Ciebie liczyć, gdyż ZGODNOŚĆ pozwala Ci na opanowanie emocji w każdej sytuacji. Nie bombardujesz nimi ludzi. Ale to nie znaczy, że emocji nie ma. Ty możesz kipieć w środku, ale nie dasz tego po sobie poznać. Twoje dążenie do harmonii może być mylnie odebrane jako brak ODWAGI lub chęć przypodobania się wszystkim. Poinformuj zatem Twoich bliskich i współpracowników, że dla Ciebie motywacją jest znalezienie wspólnego rozwiązania spornej sytuacji. I dalsze wspólne działanie, a nie dyskutowanie.
UWAGA: W sytuacjach prywatnych czy zawodowych bądź ostrożny, gdyż przez Twoją ZGODNOŚĆ możesz nie zauważać przez długi czas, złych intencji osób z Tobą współpracujących. Kiedy ktoś Cię wykorzystuje, możesz go tłumaczyć, usprawiedliwiać i brać winę na siebie. Przyjrzyj się relacjom, w jakich jesteś. Jak się w nich czujesz? Ile dajesz, a ile bierzesz? Czy jest zachowany zbilansowany przepływ? Jeśli relacja burzy Twój wewnętrzny porządek, jeśli czujesz KONFLIKT sam ze sobą, to może to oznaczać konieczność radykalnych cięć np. zmiany pracy czy partnera. Chyba nie ma nic gorszego niż konflikt z samym sobą.
A Ty, jak dbasz o własną harmonię wewnętrzną?
Autor: Patrycja Dreher
Widzę miejsce docelowe i podejmuję kroki, aby dotrzeć do niego.
Jakiś czas temu podjęłam się pewnego życiowego wyzwania, za które nie było ani nagrody, ani medalu. No może jedynie uznanie. Ludzie wkoło dziwili się i byli pełni podziwu, jak zaparcie dążę do celu. Żadne przeciwności nie były w stanie mnie zatrzymać. Robiłam krok po kroku, to co do mnie należało, zgodnie z wytyczonym planem. Jeśli napotykałam trudności, szybko szukałam rozwiązań. Cały czas w głowie miałam wizję końca i dotarcia na przysłowiową metę.
Tak było od zawsze, jak byłam małą dziewczynką, nastolatką i teraz. Wszyscy wiedzą, że jak sobie coś umyślę w głowie, to idę po to! Teraz już wiem, że to mój talent — UKIERUNKOWANIE. Dlatego też jak odkryłam swoje talenty i zaczęłam się nimi interesować, byłam przekonana, że UKIERUNKOWANIE kryje się gdzieś tuż za TOP 5. Nie myliłam się. Jest na miejscu szóstym.
Osoby z talentem UKIERUNKOWANIE są nastawione na cel, realizują raz obrany plan. Najlepszą motywację do działania zyskują, jeśli cel jest głęboko w nich – daje im poczucie spełnienia.
Jeśli działanie wypływa z Twoich marzeń czy pragnień, nie ma możliwości, abyś tego nie osiągnął. Gdy zapytasz ludzi z wysoko usytuowanym talentem UKIERUNKOWANIE, gdzie zmierzają, odpowiedzą ci: „do celu”!
Idą sobie krok za krokiem. Od milestone do milestone. Usuwają przeszkody niczym buldożery. Nie dają się rozproszyć ani ściągnąć na manowce.
Jeśli FOCUS to Twój cel, to możesz mieć pewność, że dojdziesz tam, gdzie sobie zaplanowałeś.
Cel musi być jasny, przejrzysty, konkretny i określony w czasie – wtedy będziesz czuł się zmotywowany i będziesz efektywnie działać.
Nie potrzebujesz nadzoru, sam wyznaczasz sobie kolejne kroki i idziesz do przodu. Szukaj sobie takich ról, które pozwolą być Ci niezależnym.
Z talentem UKIERUNKOWANIE sprawnie doprowadzisz projekty do końca.
Sprawdzisz się świetnie jako menadżer projektu, gdyż Twoje UKIERUNKOWANIE sprawi, że doskonale odróżnisz ważne od nieważnego. Filtrujesz instynktownie czy dane działanie pozwoli Ci znaleźć się bliżej celu czy dalej. Bez problemu ustalasz priorytety. Dzięki temu, że posiadasz wśród swoich talentów UKIERUNKOWANIE, nie tylko wyznaczysz, ale poprowadzisz ludzi jedyną, słuszną drogą, która doprowadzi was do celu. Dzięki temu jesteś wydajny i osiągasz to, co sobie założysz. Dotrzymujesz terminów i zobowiązań.
Cele – czasami raz obrany cel trzeba weryfikować i modyfikować, gdyż mógł stracić sens po drodze – może sprawić Ci to trudność. Monitoruj czy na pewno podążasz w dobrym kierunku.
Twoje UKIERUNKOWANIE może sprawiać, że przy dążeniu do celu zatracasz się w pracy i nie zwracasz uwagi na to, co się dzieje dookoła. Uważaj, żeby nie przegapić niepokojących sygnałów. Sprawdzaj, czy cel, do którego zmierzasz to nadal cel zespołu i czy czasem nie stał się twoim prywatnym celem. Przy realizacji celu często jesteś tak zajęty, że jesteś niedostępny dla innych współpracowników. Zorganizuj czas w swoim planie działania na relacje z innymi. Twoją nieocenioną wartością dla zespołu jest to, że Twoje UKIERUNKOWANIE pozwala Ci bez większego wysiłku wyznaczać cele innym członkom zespołu.
Może być pomocne i zgubne. Uwierzcie mi na słowo. Kiedy moje UKIERUNKOWANIE sfiksuje się na sukienkę w kolorze fuksja, to taka musi być! Chodzę po sklepach i nie widzę innych. Plus jest taki, że idąc po sukienkę, nie wracam z torbą pełną innych sukienek, szukam tego, po co przyszłam. Minus — tracę mnóstwo czasu na poszukiwania.
Z kolei mój przyjaciel z Focusem na 1 miejscu tłumaczył żonie, że sprzątanie pokoju nijak ma się do rozwoju jego firmy. Dlatego też porządki w biurze urządzonym w domu miał na szarym końcu listy swoich priorytetów. Żona nie może się doczekać takiego rozwoju firmy, która jej męża bałaganiarza wyprowadzi do biura na mieście.
Ustalaj swoje cele również poza pracą, osiąganie ich przyniesie wiele satysfakcji i spełnienia. Pozwoli to na zachowanie balansu między pracą a życiem poza nią.
To jak, kierunek obrany? 😊
Kiedy tydzień temu uruchomiłam na FB mini badanie z pytaniem — JAKĄ JEDNĄ CECHĘ MA SZEF IDEALNY, to ja już w głowie założyłam sobie, jaka będzie odpowiedź (uwaga: założenia to specjalizacja talentu Indywidualizacji).
Założyłam, że:
Bo zebrałam ponad 60 wpisów, które świadczą o tym, że, a i owszem wymagania wobec szefów mamy, ale to główne wymaganie jest takie, żeby ten szef to był PRZEDE WSZYSTKIM CZŁOWIEK.
Kiedy przedstawiłam to, co zebrałam podczas konferencji, to jeden pan (szef jakieś firmy) ofuknął się na mnie: „No ale co to znaczy człowiek. Przecież wiadomo, że wszyscy jesteśmy ludźmi”.
Czyżby? Bo mnie się wydaje, że trochę zapomnieliśmy. W ciągu ostatnich dwustu lat nasza cywilizacja rozwinęła się bardziej niż przez poprzednie tysiąclecia. I mi się widzi, że w tym pędzie rozwojowym pogubiliśmy się bardzo i zatraciliśmy istotę człowieczeństwa. Szefowie (menadżerowie, liderzy) też, a może nawet bardziej niż inni.
Wszystkie odpowiedzi pogrupowałam w cegiełki, które po złożeniu budują szefa, jakiego moi znajomi fejsbukowicze chcieliby mieć:
Pan z sali chciał powiedzieć, że może to nie jest reprezentatywne badanie. I pewnie pan ma rację, bo to są moi znajomi :).
Ale mnie wystarczy. Bo nie mając mnóstwa danych, skorzystam ze swojej intuicji. A ta podpowiada mi, że:
A jeśli kogoś moja intuicja nie przekonuje, to dorzucę jeszcze to:
Przedstawianie lidera jako osoby, która ściśle odpowiada liście zdefiniowanych cech (np. strategiczny, analityczny), już się nie sprawdza. Wręcz przeciwnie, prawdziwy przywódca to indywidualność, która wyraża się w sposób szczery i nie zawsze doskonały. (…) Liderzy powinni bardziej dążyć do autentyczności niż do perfekcji.
Sheryl Sandberg za Marcus Buckingham
I co Wy na to?
Jak wyglądają plany szkoleniowe Wasze i w Waszych firmach?
Autor: Patrycja Dreher
Każdy z tych listków ma taki sam kształt, pochodzi z tego samego drzewa i był noszony przez ten sam wiatr. Kiedyś wyglądał tak samo. Jeśli by przyjąć, że liście ku swojemu schyłkowi pokazują swoją duszę, to od razu możemy zauważyć, że nigdy nie były takie same.
KAŻDY Z NICH JEST INNY I WYJĄTKOWY! Tak postrzegają świat i swoje otoczenie, ludzie, u których INDYWIDUALIZACJA na liście talentów jest wysoko – u mnie to numer jeden. Takie osoby mogą szukać spełnienia zawodowego jako liderzy, nauczyciele czy trenerzy, w doradztwie czy sprzedaży. Wszędzie tam, gdzie dar zauważania unikalności będzie mógł zostać wykorzystany.
INDYWIDUALIZACJA pomaga ci dostrzec niepowtarzalność w ludziach. Jako lider zespołu zauważasz to, co wyróżnia ludzi i w czym są dobrzy, a co może sprawiać im trudność. Dzięki temu, że świadomie dobierasz zadania do ludzi, wiesz kto, w czym się spełni i wykona to z pełnym zaangażowaniem. U Ciebie ludzie robią to, co wychodzi im najlepiej, dlatego budujesz EFEKTYWNE ZESPOŁY.
Świetnie odczytujesz POTRZEBY TWOICH PRACOWNIKÓW. Wnikliwie przyglądasz się różnicom między ludźmi, dlatego wiesz kto, jakiej nagrody potrzebuje, motywacji czy stylu pracy. Koncentrujesz się na mocnych stronach pracowników, dzięki temu wiesz, jak ich poprowadzić, aby mogli OSIĄGNĄĆ MAKSIMUM SWOICH MOŻLIWOŚCI. Talent INDYWIDUALIZACJA jest idealnym składnikiem wybitnego lidera zespołu. Pamiętaj jednak, aby Twoje zindywidualizowane podejście nie miało wpływu na obiektywność przy ocenie pracowników, trzymaj się tych samych wytycznych dla wszystkich. Ważne też, aby w staraniach zaspokojenia potrzeb jednostki nie uleciał Ci interes zespołu czy firmy.
INDYWIDUALIZACJA pozwoli Ci stworzyć idealny produkt dla każdego klienta. Potrafisz niesamowicie wyczuć preferencje, gdyż dostrzegasz różnice między poszczególnymi ludźmi. Wiesz, że każdy jest wyjątkowy i DOPASOWUJESZ SWÓJ PRODUKT CZY USŁUGĘ INDYWIDUALNIE DO POTRZEB KLIENTA. Dzięki temu, że Twoja INDYWIDUALIZACJA jest talentem z zakresu budowania relacji, wiesz jak współpracować z klientami, bez trudu DOSTOSOWUJESZ SIĘ DO RÓŻNYCH STYLÓW KOMUNIKACJI I OSOBOWOŚCI.
Bądź uważny, czasami może się zdarzyć, że możesz z góry zakładać pewne rzeczy i po prostu nie pytasz. Rozmawiaj z ludźmi, bo tylko tak zbudujesz dobre relacje.
Przy ekspresie do kawy w pracy, czy przypadkowym spotkaniu z sąsiadem, nie stoisz nigdy cicho, zagadujesz ludzi i zapamiętujesz szczegóły z ich życia, COŚ, CO ICH WYRÓŻNIA. Twoja INDYWIDUALIZACJA odezwie się przy ponownym spotkaniu. Gdyż Ty nie zapytasz o to samo Basi i Kasi, bo pamiętasz, że Basia ma syna Antka, który właśnie poszedł do przedszkola, a Kasia prowadziła projekt usprawniający proces fakturowania klientów. Każdą zapytasz o tę konkretną sytuację. Poczują się z pewnością wyjątkowo, chociaż czasami może to zostać odebrane jako sztuczne. Jednak u osób z talentem INDYWIDUALIZACJA to całkiem naturalne i szczere, przecież u każdego DOSTRZEGASZ JEGO UNIKATOWOŚĆ.
Przy okazji zbliżających się Świąt, twoja INDYWIDUALIZACJA świetnie odnajdzie się przy zakupie prezentów. Nie należysz do osób, które kupią gotowe zestawy lub te same rzeczy np. garnek dla babci, mamy i cioci. W każdej z nich odnajdziesz wyjątkowość, coś, co lubią i taki będzie też Twój prezent. DOBRANY IDEALNIE DLA KONKRETNEJ OSOBY, TRAFIONY! Pamiętaj, tylko żeby nie popłynąć z czasem i nie spędzić większości weekendów w sklepach czy na stronach internetowych w poszukiwaniu idealnego prezentu. Perfekcjonizm wcale nie jest dobry!
INDYWIDUALIZACJA sprawia, że jesteś bardzo dobrym partnerem dla ludzi poszukujących swojej drogi. Poprzez pytania i rozmowę, instynktownie uwalniasz ich od ciężaru, CZEGO TAK NAPRAWDĘ PRAGNĄ, CZY TO W ŻYCIU ZAWODOWYM, CZY PRYWATNYM.
To niesamowity talent! Prawda?