introjekt i psychoterapia Gestalt

Wyobraź sobie, że wchodzisz do restauracji, rozsiadasz się przy stole a już przy tobie jest kelner ze stekiem na talerzu, a ty ten stek cały od razu połykasz. Bez przejrzenia menu, bez zastanowienia się na co masz naprawdę ochotę, bez refleksji, że przecież od paru lat jesteś wegetarianinem, bez zamówienia ulubionych dodatków za to z przyprawami, od których masz alergię. Po prostu od razu łykasz w całości. Bez wąchania, smakowania, gryzienia, przeżuwania.

Niemożliwe? A jednak.

Od dzieciństwa łykamy różne prawdy.

„zimą pada śnieg”, „latem jest gorąco, bo słońce świeci” „w niedzielę chodzi się do kościoła”, „słucha się starszych”  …

Kiedy jesteśmy dziećmi nie mamy, jak tych „oczywistości” zweryfikować, ocenić, poddać refleksji, bo nasza zdolność do krytycznego myślenia dopiero się kształtuje (i uruchamia ok. 12 roku życia). Więc te cudze prawdy (w gestalcie nazywają się introjektami) kształtują nasz stosunek do siebie, do ludzi, do świata. Uczą, jak się w tym świecie poruszać, jak przeżyć. Organizują porządek. Są ok.

kiedy warto przyjrzeć się introjektom w psychoterapii

Ale w dorosłym życiu warto im się przyjrzeć i sprawdzić, które są karmiące, a od których dokucza niestrawność.

Np. takie „nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”, „sprzątamy po sobie”, „danego słowa się dotrzymuje”, „podróże kształcą” to introjekty, którym nie mam potrzeby się przyglądać ani ich kwestionować również dzisiaj, kiedy jestem bardzo dorosła.

Ale już od takich: „najpierw praca, potem przyjemność”, „trzeba pomagać”, „nie chwal dnia przed zachodem słońca”, „człowiek musi pracować”, „nie ma po czym płakać” – nieraz dostałam czkawki albo dłuższej niestrawności. Metaforycznie i całkiem realnie. Nawet teraz, gdy o tym piszę czuję, jak kurczy się mi żołądek.

A to tylko parę przykładów, które są jak krople wody w oceanie tego, czym nasiąknęliśmy przez doświadczanie tego, co wokół nas.

ile rodzice pracowali? jak odpoczywali? co dla taty znaczyło być męskim? jak się przeżywało żałobę w rodzinie? co mówiono o ciotce, która lubiła pisać wiersze? jak mama była kobietą ? kto w rodzinie nosił spodnie?  itd.itd.itd. To wszystko ma wpływ na to kim jesteśmy teraz, jaką wybieramy pracę, w jakie wchodzimy środowiska i relacje.

Wydaje nam się, że „to takie moje” a tymczasem pod tym, co „moje” mogą się kryć cudze prawdy, które kiedyś łykaliśmy bez wąchania, smakowania, gryzienia, przeżuwania.

I te cudze prawdy mogą być jak życiowe klątwy. Mogą nam zaczarować życie na całe życie albo możemy je odczarowywać w psychoterapii.

kiedy warto skorzystać z psychoterapii Gestalt

Kiedy:

– nie masz kontaktu ze sobą tj. nie wiesz ani czego potrzebujesz, ani co dla ciebie ważne, ani o czym marzysz, ani co cię uszczęśliwia (no chyba, że ktoś ci to powie a ty się zastosujesz i na jakiś czas zadziała a potem znowu poczujesz pustkę)

– nie mając kontaktu ze sobą nie masz go też z innymi; będąc w relacji zachowujesz się tak, jak „powinno się zachowywać”, mówisz co „trzeba” a nawet czujesz co „wypada” i ganisz się, jeśli myślisz inaczej, niż „należy”

-w kontakcie z drugim człowiekiem jest ci… drętwo, ciasno, niewygodnie. No bo jak może być inaczej, skoro ty już wszystko wiesz? w relacji nie ma miejsca na ciekawość, nie ma miejsca na pytania (chyba, że sugerujące)

-niby wszystko jest u ciebie „jak należy” a czujesz, jakbyś nie żył swoim życiem, jakbyś odgrywał scenariusz napisany przez kogoś innego

– możesz być zawiedziony życiem, że NIE jest takie, jakie „powinno” być albo właśnie dlatego, że JEST dokładnie takie, jak ci przepowiedziano

-będziesz chodzić od jednego do drugiego guru, który „prawdę ci powie” (i powie, ale swoją, nie twoją) ; będziesz szukać autorytetu na zewnątrz zamiast budować w sobie własny

-jesteś bardzo cenionym za „zgodność” pracownikiem, przyjacielem, klientem  (również coachingu i psychoterapii – uwaga coachowie/ terapeuci/ mentorzy :))

-cierpisz z powodu niskiej samooceny (uzależniasz swoją samoocenę od opinii innych)

jak psychoterapia Gestalt „odczarowuje” introjekty

Psychoterapia Gestalt jest dla mnie przede wszystkim o eksploracji swoich potrzeb. O dotarciu do tego, co kryje się pod tym co robisz, być może w kółko i bez satysfakcji.

Może kierujesz się tym „co należy” bo to sposób na uniknięcie konfrontacji ? a może to sposób na uzyskanie aprobaty i uznania? albo to twoja metoda na zamknięcie drzwi w jakiejś relacji? lub pójście utartą ścieżka to sposób na szybkie rozwiązanie? a może tak się utwierdzasz w poczuciu własnej bezwartościowości i niskiej samooceny?

Pierwszym kluczowym krokiem w pracy terapeutycznej będzie to sobie uświadomić.

indywidualne eksplorowanie w nurcie Gestalt

Tych motywów może być niezliczona ilość. I każdy ma inny, własny. I jeszcze mogą się zmieniać w zależności od okoliczności. System rodzinny to kopalnia pomysłów radzenia sobie z trudnym !

Przez psychoterapię Gestalt docieramy do nich przyglądamy się im, sprawdzamy jak działają między nami, czemu służą a czemu nie.

I potem pracujemy nad dodaniem czegoś nowego, nad uelastycznieniem, nad poszerzeniem opcji do wyboru. Już doświadczeniu pomiędzy terapeutą a klientem pojawia się uczucie swobody, wolności, większego luzu w ciele. Zmieniasz się ty. Niska samoocena zamienia się w samoświadomość. Zmieniają się twoje relacje. Robi się więcej miejsca na drugiego z jego światem.

To oczywiście tak w skrócie, bo czasem psychoterapia przypomina pracę archeologiczną, kiedy dokopujemy się do tych swoich prawdziwych potrzeb.

introjekty w coachingu

W coachingu introjekty funkcjonują częściej jako „przekonania” / „beliefs” .

Stoją na straży podstaw naszego systemu wartości. Często uniemożliwiając zmianę.

Jeśli chodzi o coaching najczęściej do pracy z przekonaniami korzystam z narzędzi terapii RTZ.

RTZ- racjonalna terapia zachowań stosuje pewien protokół postępowania.

Najpierw  za pomocą 5 pytań sprawdzamy czy dana prawda (przekonanie, wartość, zasada) przechodzi test na bycie użyteczną. I jeśli nie przechodzi to  ją uelastyczniamy.

Na przykład takie „Muszę dużo pracować”, od którego aż przygniata, może stać się „Mogę dużo pracować, gdy mi na czymś zależy”. Tu czuć już dużo więcej lekkości, która pojawia się, gdy pojawia się wybór. To ważne, żeby sprawdzić jakie pojawiają się odczucia na poziomie emocji oraz reakcji z ciała, gdy wypowiadamy tę już swoją nową prawdę.

Kiedy poczujesz to, co chcesz czuć to już jesteś w domu 😉

Zapraszam do gabinetu/ umów wizytę: psychoterapia Gestalt Kraków centrum – ul. J.Sarego 16/1

Autor: Patrycja Dreher

INDYWIDUALIZACJA – dar zauważania wyjątkowości ludzi, klientów i sytuacji…

Każdy z tych listków ma taki sam kształt, pochodzi z tego samego drzewa i był noszony przez ten sam wiatr. Kiedyś wyglądał tak samo. Jeśli by przyjąć, że liście ku swojemu schyłkowi pokazują swoją duszę, to od razu możemy zauważyć, że nigdy nie były takie same.
KAŻDY Z NICH JEST INNY I WYJĄTKOWY! Tak postrzegają świat i swoje otoczenie, ludzie, u których INDYWIDUALIZACJA na liście talentów jest wysoko – u mnie to numer jeden. Takie osoby mogą szukać spełnienia zawodowego jako liderzy, nauczyciele czy trenerzy, w doradztwie czy sprzedaży. Wszędzie tam, gdzie dar zauważania unikalności będzie mógł zostać wykorzystany.

CO SPRAWIA, ŻE TALENT O NAZWIE INDYWIDUALIZACJA JEST POŻĄDANY PRZEZ WIELU LIDERÓW?

INDYWIDUALIZACJA pomaga ci dostrzec niepowtarzalność w ludziach. Jako lider zespołu zauważasz to, co wyróżnia ludzi i w czym są dobrzy, a co może sprawiać im trudność. Dzięki temu, że świadomie dobierasz zadania do ludzi, wiesz kto, w czym się spełni i wykona to z pełnym zaangażowaniem. U Ciebie ludzie robią to, co wychodzi im najlepiej, dlatego budujesz EFEKTYWNE ZESPOŁY.

Świetnie odczytujesz POTRZEBY TWOICH PRACOWNIKÓW. Wnikliwie przyglądasz się różnicom między ludźmi, dlatego wiesz kto, jakiej nagrody potrzebuje, motywacji czy stylu pracy. Koncentrujesz się na mocnych stronach pracowników, dzięki temu wiesz, jak ich poprowadzić, aby mogli OSIĄGNĄĆ MAKSIMUM SWOICH MOŻLIWOŚCI. Talent INDYWIDUALIZACJA jest idealnym składnikiem wybitnego lidera zespołu. Pamiętaj jednak, aby Twoje zindywidualizowane podejście nie miało wpływu na obiektywność przy ocenie pracowników, trzymaj się tych samych wytycznych dla wszystkich. Ważne też, aby w staraniach zaspokojenia potrzeb jednostki nie uleciał Ci interes zespołu czy firmy.

INDYWIDUALIZACJA W SPRZEDAŻY I WSPÓŁPRACY Z KLIENTAMI to jest magia

INDYWIDUALIZACJA pozwoli Ci stworzyć idealny produkt dla każdego klienta. Potrafisz niesamowicie wyczuć preferencje, gdyż dostrzegasz różnice między poszczególnymi ludźmi. Wiesz, że każdy jest wyjątkowy i DOPASOWUJESZ SWÓJ PRODUKT CZY USŁUGĘ INDYWIDUALNIE DO POTRZEB KLIENTA. Dzięki temu, że Twoja INDYWIDUALIZACJA jest talentem z zakresu budowania relacji, wiesz jak współpracować z klientami, bez trudu DOSTOSOWUJESZ SIĘ DO RÓŻNYCH STYLÓW KOMUNIKACJI I OSOBOWOŚCI.
Bądź uważny, czasami może się zdarzyć, że możesz z góry zakładać pewne rzeczy i po prostu nie pytasz. Rozmawiaj z ludźmi, bo tylko tak zbudujesz dobre relacje.

INDYWIDUALIZACJA W CODZIENNYM ŻYCIU

Przy ekspresie do kawy w pracy, czy przypadkowym spotkaniu z sąsiadem, nie stoisz nigdy cicho, zagadujesz ludzi i zapamiętujesz szczegóły z ich życia, COŚ, CO ICH WYRÓŻNIA. Twoja INDYWIDUALIZACJA odezwie się przy ponownym spotkaniu. Gdyż Ty nie zapytasz o to samo Basi i Kasi, bo pamiętasz, że Basia ma syna Antka, który właśnie poszedł do przedszkola, a Kasia prowadziła projekt usprawniający proces fakturowania klientów. Każdą zapytasz o tę konkretną sytuację. Poczują się z pewnością wyjątkowo, chociaż czasami może to zostać odebrane jako sztuczne. Jednak u osób z talentem INDYWIDUALIZACJA to całkiem naturalne i szczere, przecież u każdego DOSTRZEGASZ JEGO UNIKATOWOŚĆ.

Przy okazji zbliżających się Świąt, twoja INDYWIDUALIZACJA świetnie odnajdzie się przy zakupie prezentów. Nie należysz do osób, które kupią gotowe zestawy lub te same rzeczy np. garnek dla babci, mamy i cioci. W każdej z nich odnajdziesz wyjątkowość, coś, co lubią i taki będzie też Twój prezent. DOBRANY IDEALNIE DLA KONKRETNEJ OSOBY, TRAFIONY! Pamiętaj, tylko żeby nie popłynąć z czasem i nie spędzić większości weekendów w sklepach czy na stronach internetowych w poszukiwaniu idealnego prezentu. Perfekcjonizm wcale nie jest dobry!

INDYWIDUALIZACJA sprawia, że jesteś bardzo dobrym partnerem dla ludzi poszukujących swojej drogi. Poprzez pytania i rozmowę, instynktownie uwalniasz ich od ciężaru, CZEGO TAK NAPRAWDĘ PRAGNĄ, CZY TO W ŻYCIU ZAWODOWYM, CZY PRYWATNYM.
To niesamowity talent! Prawda?

… i zamiast pójść na coaching talentów, czekała na wróżkę i księcia.

Kobieta, mężczyzna, talent

Czy różnimy się tak bardzo? Różnimy. Sporo.  Widać gołym okiem. A o tym, czym i dlaczego się różnimy, pisałam tutaj. Tak więc, kiedy zobaczyłam raport Gallupa z opublikowanymi top 5 mężczyzn i kobiet to, nie ukrywam, że byłam mocno zaskoczona.

Ponieważ u kobiet najczęściej występują: ODPOWIEDZIALNOŚĆ, ZBIERANIE, UCZENIE SIĘ, BLISKOŚĆ i EMPATIA.

A u mężczyzn: UCZENIE SIĘ, ODPOWIEDZIALNOŚĆ, BLISKOŚĆ, ZBIERANIE i OSIĄGANIE.

Tak więc, w skali makro, oprócz kolejności różni nas tylko jeden talent: Empatia (u kobiet) i Osiąganie (u mężczyzn). Zaskakujące prawda?  Bez względu na płeć jesteśmy Odpowiedzialni (!), tak samo chętnie się uczymy, mamy wszechstronne zainteresowania i o dziwo: tak samo potrzebujemy BLISKOŚCI! Przyznaję, że tego się nie spodziewałam. Spodziewałam się znacznych różnic. A tymczasem wystarczy tylko jeden talent, żeby zrobić dużą różnicę.

TALENT A NORMY SPOŁECZNE

Odkryciem było dla mnie to, że oba te talenty silnie korelują z normami społecznymi, jakie obowiązują w stosunku do kobiet i mężczyzn. Czy wiesz, że w Stanach normy społecznych oczekiwań wobec kobiet to: bycie miłą, szczupłą, skromną i atrakcyjną fizycznie? W Polsce dorzuciłabym jeszcze bycie „matką Polką”. To właśnie z tych norm wynika to, że od kobiet oczekuje się ciepła, opiekuńczości, wyrozumiałości, troski.

A od „prawdziwego” mężczyzny oczekuje się, że będzie kontrolował emocje, traktował pracę jako priorytet, emanował statusem i wykazywał się siłą (fizyczną).

NIEZGODNI Z PROFILEM

A przecież są mężczyźni z wysoką Empatią (Zgodnością i kilkoma innymi talentami z grupy relacyjnej).  I są kobiety z wysoko postawionym Achieverem (Aktywatorem i paroma innymi talentami skutecznego wpływu).

Kobieta z talentami działania i wpływu jest zaprogramowana na sukces. Chce mieć znaczenie, chce decydować, chce zarządzać, chce być widoczna. Kształci się i ciężko pracuje. Jest kompetentna i pewna siebie. Do czasu aż zostanie za to ukarana, zostanie negatywnie oceniona za to, za co mężczyzna zebrałby laury.

Relacyjny mężczyzna w głębi duszy chciałby móc żyć w zgodzie ze swoją wrażliwością, ale grozi mu to etykietą 'mięczaka’. A tego nie zniósłby on sam ani… jego kobieta.

EKSPERYMENT

Znacie eksperyment o Heidi i Howardzie?  Opisała go Sheryll Sandberg w książce Włącz się do gry. Warto go poznać, więc przedstawiam w skrócie. W 2003 roku profesor Flynn i profesor Anderson przeprowadzili eksperyment sprawdzający postrzeganie kobiet i mężczyzn w miejscu pracy wśród studentów Szkoły Biznesu. Wykorzystali przypadek przedsiębiorczyni Heidi Roizen, która została inwestorem wysokiego ryzyka dzięki swej otwartości, kontaktom i znajomościom z wpływowymi liderami branży technologicznej.

Profesorowie dali do przeczytania historię Heidi jednej połowie studentów, a drugiej dali tę samą historię tyle, że zmienili imię Heidi na Howard. Następnie przeprowadzili ankietę, pytając studentów o wrażenie, jakie wywarli na nich Heidi i Howard. Studenci ocenili oboje za osoby równie kompetentne, co nie dziwi, bo przecież ich osiągnięcia były identyczne. I chociaż obydwoje obdarzyli szacunkiem, to tylko z Howardem chcieliby pracować. Heidi została oceniona przez nich, jako samolubna, „z którą raczej wolałbyś nie pracować i raczej byś jej nie zatrudnił”.

Eksperyment ten udowadnia to, co badania już dawno jasno wykazały: sukces i sympatia otoczenia w wypadku mężczyzn się łączą, a wypadku kobiet nie. Kiedy mężczyzna odnosi sukces, jest lubiany zarówno przez mężczyzn, jak i kobiety. Kiedy kobieta odnosi sukces, ludzie bez względu na płeć lubią ją mniej.

KOPCIUSZEK SIĘ WSTYDZI

No i jak tu się cieszyć i chwalić sukcesami drogie panie?

Przypomina mi się ten moment na warsztatach, kiedy proszę uczestniczki o opisanie i pochwalenie się sukcesem. Wbrew pozorom nie jest to łatwe ćwiczenie. A nie jest łatwe dlatego, że kobiety w ogóle nie myślą o sobie w kategoriach sukcesu, bo to jest niezgodne z normami. Bo to grozi negatywną oceną i odrzuceniem. Odrzuceniem przez bliskich. Odrzuceniem przez współpracowników.

Osobiście zamiast Empatii w swojej top 5, mam Osiąganie więc trochę mi zajęło dojście do tego, dlaczego większość kobiet ma problem z myśleniem o sobie w kategoriach sukcesu, mówieniem o swoich sukcesach i przedstawianiu siebie z perspektywy mocnych stron. Mamy z tym problem, bo to nas chroni przed większym problemem. Chcemy być wierne normom społecznym, aby nas nie odrzucono. Chcemy więzi z innymi ludźmi. Potrzebujemy je mieć i czuć, by żyć. Nawet w pracy. Na tym polega człowieczeństwo. Doskonale opisała to na podstawie swoich badań Brene Brown w książce Z wielką odwagą. Równie przekonująco o tym opowiada w tym nagraniu.

No więc, dlatego się kryjemy ze sobą i przed sobą. Kobiety wstydzą się tego, że są „zbyt męskie”. A mężczyźni tego, że nie są „zbyt męscy”.

Zgrywamy się przed sobą, bo tak naprawdę cholernie nam na sobie zależy.

I CO Z TYM ZROBIĆ?

Po pierwsze sobie uświadomić. A po drugie zmieniać. Obalać stereotypy i zmieniać normy. Dla nas, naszych córek i synów. Żeby mogli się spotkać w prawdziwej relacji i żyć w spełnieniu – dla siebie, nie dla innych.

Jakie są Twoje przemyślenia? Doświadczenia? Podziel się w komentarzu.

O tym, jak zadzwonił do mnie Krzysztof późną, wieczorową porą…

Często słyszę: Jak mam wzbudzić zaufanie? Nie ufam mu. Dlaczego ona mi nie ufa? Chcę, żeby ludzie mi ufali. Ale czy mogę mu zaufać? A może jest tam jakieś drugie dno? Nie ufam sobie. Zaufaj mi. itd.itp.

Najczęściej słowo ZAUFANIE słyszę w kontekście pracownik-szef, szef-pracownik i to nie ważne, na jakim stołku ktoś siedzi, bo w pracy każdy ma swojego szefa. Pisałam już kiedyś o zaufaniu (sprawdź tutaj). I tak sobie pomyślałam, że tym razem, zamiast pisać o tym, jak budować zaufanie, napiszę o tym, jak można je stracić. Bo może z zaufaniem jest tak samo jak z motywacją? Nie można przecież nikogo zmotywować, ale można jego motywację pielęgnować albo ją zabić (tu o tym dowodziłam). W relacje (zawodowe też) wchodzimy z pewnym poziomem zaufania do siebie. I potem w miarę pogłębiania znajomości zaufanie może rosnąć, spadać albo prysnąć. No i tu mam taką historię.

NIE RÓBMY SOBIE ŚWIŃSTW

Jest późny wieczór. Delektujemy się z mężem randką na mieście. Siedzimy we włoskiej restauracji. Kelner właśnie stawia przede mną talerz, który kusi widokiem i zapachem minionego lata. Makaronowa rozkosz za chwilę rozpłynie się w moich ustach. Dzwoni telefon. Odbieram, bo może dzieci.  Nie, to Krzysztof mój klient i dobry znajomy.

K: Słuchaj Sylwia, potrzebuję pomocy. Szukają kogoś na moje miejsce. Chcą się mnie pozbyć. Możesz rozmawiać?

Ja: Tak – makaron poczeka  Jak to? – jestem szczerze zdziwiona, bo jeszcze parę miesięcy temu rozmawialiśmy z Krzysztofem o jego planowanym awansie. Był bardzo zadowolony ze swojej pracy. Ba! Jego szefowa też była bardzo zadowolona. Krzysztof zaskarbia sobie uznanie i wysoką pozycję w biznesie swoim profesjonalizmem i podejściem do ludzi  Skąd to wiesz? – pytam więc z niedowierzaniem.

K: Dowiedziałem się od kolegi, z którym kiedyś pracowaliśmy. Zadzwonił podpytać o firmę. Okazało się, że został zaproszony na rozmowę o pracę, o moją pracę. Przeczytał mi opis. To moje stanowisko.

Zatkało mnie. Nie wiem co powiedzieć? „Ale, świństwo” ciśnie mi się na usta, ale się powstrzymuję.

Ja: Rozmawiałeś już z szefową? Może jest jakiś inny powód? Wiesz, czasem HR szuka ludzi, bo buduje sobie ,,pipeline”. Może planują ten twój awans i sondują rynek?

K: I by mi nic nie powiedzieli?

Faktycznie to dziwne. Jak można takie rzeczy robić za plecami? W takiej dużej firmie? Członka kadry menadżerskiej? Przecież jego udział w sukcesji powinien być częścią planu. Nie chcę jednak spekulować, bo to tylko pogorszy sytuację.

Ja: Musisz zapytać swoją szefową wprost. Skoro ona milczy, ty musisz to zrobić.

K: Okej. Z samego rana – rozłączył się.

A ja wróciłam do wystudzonego makaronu. Zaufanie było tematem przewodnim reszty naszego randkowego wieczoru z mężem.

ZMIANY

Krzysztof zadzwonił następnego dnia po południu. „Tak, faktycznie w firmie idą zmiany. Nie, nic z tych rzeczy, nikt nie chce się go pozbyć. No nie mówią, bo to jeszcze nic pewnego więc nie mogą jawnie rozmawiać. Powinien jej zaufać”.

Sytuacja niby wyjaśniona. „Tyle ci powinno wystarczyć Krzysztofie. A teraz wracaj do roboty i z wielkim zaangażowaniem zapalaj innych!” tego nie powiedziała, to moje dopowiedzenie. Koniec historii, koniec zaufania? Może nie aż tak, ale z pewnością zostało mocno nadszarpnięte. Krzysztof jest bardziej podejrzliwy. Mniej prawdziwy w relacjach z szefową. Bardziej ostrożny w wyrażaniu swojego zdania.

Dlaczego menadżerka Krzysztofa puściła z torbami zaufanie, które budowali miesiącami?

Dlaczego HR idzie na takie intrygi? Jeśli już nie ma zbytniego szacunku dla ludzi, to przynajmniej warto byłoby wziąć pod uwagę to, że dzisiejszy świat jest tak „wielki”, jak wyświetlacz na telefonie, że ludzie często zmieniają pracę i generalnie „wszyscy wszystko wiedzą”!

No nie wiem dlaczego. Ktoś wie?

Czy zrobić badanie talentowe ponownie?

Jeśli zastanawiasz się,  to może zainteresuje cię ta historia.

Poprosiłam o podzielenie się swoim doświadczeniem Anię Barut, z którą miałam przyjemność pracować w coachingu talentów menadżerskich. Zobacz, co pisze Ania:

Niedawno miałam okazję powtórzyć po dwóch latach test Strenghtsfinder. Nie zastanawiałam się zbytnio, jak to wpłynie na mnie i na moje postrzeganie siebie. Nie spodziewałam się wyników, które jak się okazało, były zaskakujące.

Moje TOP5 wyglądały trochę inaczej niż ostatnio! A już oswoiłam siebie i moją piątkę. Co się stało? Gallup mi wmówił, że mam niebieską naturę? A może źle zrobiłam test? Przecież byłam spokojna, nikt mi nie przeszkadzał, mój nastrój był niezmącony. Dwa lata temu w moim TOP5 znajdowały się tylko talenty relacyjne, byłam cała niebieska, a w tym roku pojawiły się dwa talenty z dziedziny „strategic thinking”. Jedynie Indywidualizacja i Elastyczność pozostały. Wygląda na to, że muszę się nauczyć siebie na nowo.

wyniki testu Gallupa

Czy warto powtarzać test Strengthsfinder?

Specjaliści z Instytutu Gallupa mówią, że talenty nie zmieniają się znacznie na przestrzeni lat. Tyle że TOP5, które odkrywamy przy pomocy testu Strengthsfinder, to tylko część z całości. Talentów jest przecież 34! Jest wielce prawdopodobne, że jeśli jesteś dorosła, to zwykle używasz swoich 10 talentów, czasem nawet 15. Jeśli chodzi o mnie, to moje talenty kończą się na miejscu 12. Z tymi na miejscu 34 nie identyfikuję się już w ogóle. Daleko mi do Dyscypliny – więdnę przy rutynie, strukturze i porządku. Muszę wznieść się na wyżyny mojej empatii, żeby zrozumieć osoby z talentem Analytical, Competition, czy Deliberative, jako że u mnie te talenty są na szarym końcu. Nie warto w nie inwestować w moim przypadku. Jeśli robiłaś test we wczesnej młodości, to możesz spodziewać się, że rozwinęłaś niektóre swoje talenty bardziej niż inne. Test można powtórzyć po kilku latach, szczególnie jeśli w Twoim życiu nastąpiły znaczące zmiany. Jeśli nic się specjalnie nie zmieniło, to lepiej zainwestować w odkrycie reszty 34 talentów.

Dla samej ciekawości nie warto bawić się w powtarzanie testu. To na pewno intryguje, ale czy to jest ważne? Najistotniejsze jest to, co JA zrobię z tą wiedzą? Czy zacznę świadomie pracować z moimi talentami? Sama niestety nie wiem co miałam kiedyś poza TOP5, to kim byłam kiedyś, poszło w niepamięć.

Dlaczego TOP 5 może ulec zmianie?

Zmiany w pracy

Pierwszy powód, dla którego widać przesunięcia w pierwszej piątce, to zmiany w pracy, dodatkowe obowiązki przyczyniające się do znacznego przyrostu wiedzy. Jeśli mocna strona = talent x inwestycja, to nie jest nic dziwnego w tym, że jeśli nowa rola wymaga korzystania z Twoich słabszych talentów, to przesunięcia z miejsca 7 na 1 mogą mieć miejsce.

Dwa lata temu byłam na początku drogi szefa, w międzyczasie mój talent Stratega (aktualnie na pierwszym miejscu) był wielokrotnie poddany próbie (nieustanne podejmowanie niełatwych decyzji, obowiązek szybkiego reagowania w nieprzewidzianych sytuacjach). Nie zdziwiłam się więc bardzo, kiedy zobaczyłam go na pierwszym miejscu. Umysłowa giętkość Stratega idzie teraz w parze z czuciową Elastycznością.

Zmiany w życiu osobistym

Kiedy zmieniamy stan cywilny, stajemy się rodzicami, dziadkami, ciotkami, uaktywniają się nasze talenty budowania relacji. Możemy spodziewać się, że do pierwszej piątki wskoczą jakieś nieobecne wcześniej niebieskie talenty. Patrząc na mój przykład, to talenty relacyjne ustąpiły miejsca czerwonym. Najwyraźniej musiałam trochę stwardnieć w nowym środowisku. A tak bardzo bliskie mi talenty Emphaty i Relator, przesunęły się z czołówki na miejsce 7 i 8. Najbardziej zaskoczył mnie talent Connectedness i fakt, że tak oswojony przeze mnie Developer spadł niżej.

Okazuje się, że oba te talenty to statystyczna para Gallupa i łączą się ze sobą. Moje rozwijanie innych przerodziło się we współzależność. Po dwóch latach dojrzałam, jestem bardziej świadoma siebie i ludzi dookoła. Jako szef nie chcę nikogo na siłę rozwijać, traktuję każdego jako część większej grupy, kieruję i wskazuję, jak mogą wzrastać poprzez innych i z innymi, naturalnie tworzę sieć kontaktów sprzyjających rozwijaniu się.

Nawet w przypadku dużych życiowych zmian, przesunięcia w obrębie 10-15 talentów powinny być niewielkie. To trochę tak jak grze w karty: używasz 12, a od okoliczności zależy, z których korzystasz najczęściej. Bardzo możliwe, że talenty, które wskoczyły do czołówki, znajdowały się wcześniej na 6-10 miejscu.

Taka jest historia Ani. Ja też robiłam badanie 3 razy, ale w odstępach co 6 lat. Wiedziałam, że się u mnie zmieniło i byłam ciekawa jak postępuje mój rozwój. Szukałam nań nowych sposobów i znajdowałam. Ponowne robienie badania po tygodniu, miesiącu czy roku naprawdę nie ma sensu. To tylko próba oszukania siebie. Ale jeśli minęły przynajmniej 2 lata, a ty czujesz, że jesteś innym człowiekiem, warto poszerzyć horyzonty.

To jak ?

Talent Restorative czyli Naprawianie – złota rączka

 

Czy znasz kogoś, kto potrafi wszystko naprawić, wie, czego do tego potrzebuje i zawsze odnosi w tym sukces. A może pracujesz w zespole z kimś, kto zawsze znajdzie sposób na poprawienie tego, co robicie, dzięki czemu wasza praca jest bardziej wydajna.

Jeśli tak to prawdopodobnie jest to osoba z talentem Naprawianie.

Ludzie z talentem Naprawianie kochają rozwiązywać problemy – cieszą się wyzwaniem, kiedy mogą przeanalizować problem i znaleźć rozwiązanie. Uwielbiają odkrywać, jak coś działa, szukać ulepszeń i znajdować usterki.

Osoby z talentem Naprawianie nie zniechęca, gdy coś nie działa, wręcz przeciwnie, traktuje to jako zaproszenie, aby znaleźć rozwiązanie. Osoby z talentem Naprawianie równie chętnie naprawiają rzeczy, jak i je udoskonalają, esencją talentu Restorative to dawanie rzeczom drugiego życia.

JAK DZIAŁA NAPRAWIANIE?

Czy to dotyczy rzeczy, ludzi, systemów, organizacji, problemów intelektualnych, talent Naprawianie działa tak:

Może się wydawać, że posiadacz talentu Naprawianie skupia się wyłącznie na problemach. Fiksuje się na tym, co należy naprawić i żadna szybka naprawa nie wchodzi w grę. Wierzy w swoje umiejętności naprawcze i potrafi wkraczać do akcji nawet w beznadziejnych sytuacjach

Kiedy właściciel talentu Naprawianie wchodzi w relacje z innymi ludźmi, ma na nich głęboki wpływ, potrafi wręcz dać im nowe życie. Znajdzie przyczyny ich problemów, nazwie je i poprowadzi do właściwego rozwiązania.

PO CZYM POZNAĆ OSOBĘ Z TALENTEM RESTORATIVE?

Zadaje wiele ciekawych pytań. Mogą wydawać się przypadkowe, ale mają na celu odkrycie, co nie działa i jaka może być tego przyczyna. Pytając, chce dotrzeć do korzeni problemu i odnaleźć najlepsze rozwiązanie.

JAKIE PLUSY PŁYNĄ Z NAPRAWIANIA?

Z CZYM BORYKA SIĘ NAPRAWIANIE?

RADY DLA TALENTU NAPRAWIANIE

 

Nie szukaj winnych, szukaj rozwiązania

Henry Ford

 

A jakie Ty masz jasne i ciemne strony, co jeszcze potrzebujesz zrobić, żeby Twój talent pięknie się rozwinął i służył Tobie oraz innym?

Napisz proszę w komentarzu.

P.S. A jeśli chciałabyś popracować nad swoimi talentami i dowiedzieć się o nich jeszcze więcej – dołącz do grupy Talent, rozwój, kariera dla kobiet.

Pełny raport mało nie kosztuje…

CliftonStrenghts, znany również jako Test Gallupa, to świetna inwestycja w siebie, jednak nie oszukujmy się, dla większości dość kosztowna. Myślę więc, że zanim się zdecydujesz, warto wiedzieć, że zawsze możesz zrobić sobie najpierw wielką 5-kę talentów za 19 USD, a jeśli poczujesz niedosyt, możesz dokupić resztę za 69 USD (można też kupić od razu pełen dostęp za 89 USD). Nie musisz robić całego badania ponownie. Przy pomocy tego samego kodu i loginu po prostu dostaniesz dostęp do reszty raportu.

Co tam zobaczysz?

Takiego dokładnego opisu jak w Strenghts Insight Twoich Top 5 nie zobaczysz. Zobaczysz sekwencję kolejnych swoich talentów, aż do pozycji 34.

No i teraz pytanie, po co Ci ta wiedza?

Jeśli chcesz poczuć całą moc swoich zasobów to SUPER czytaj po kolei opisy talentów, aż dojdziesz do pozycji, w której uznasz, że „to już nie moje, to już nie ja, rzadko lub czasami tak robię”. Tu jest taka niepisana linia graniczna.
U mnie jest ona na pozycji 11. U większości ludzi, z którymi pracowałam na pełnym raporcie, granica ta przebiega na pozycji 10 plus/minus 2. Mnie to ćwiczenie bardzo pomogło (i uspokoiło), bo poczułam jeszcze większą moc sprawczą. Po jego zrobieniu poczułam się, jakbym weszła do sklepu z zabawkami z kuponem rabatowym na wszystko!

Kiedy odpuścić?

Jeśli natomiast chcesz się do siebie przyczepić, pastwić za to, co masz na pozycji nr 34, to lepiej nie rób pełnego raportu. Szkoda pieniędzy, bo nie o to tu chodzi. Chodzi o to, by skupić się na tym, co najmocniejsze, a nie najsłabsze. Przyglądanie się swojemu ogonowi kodu talentowego, przeczy całej filozofii stojącej za tym narzędziem. Ja patrzę na swoją Harmony na 34 miejscu z wielką życzliwością. Wiem, że konfrontacja jest dla mnie najlepszym sposobem na rozwiązywanie problemów (jak się czegoś boję, to się z tym mierzę), na zachowanie zdrowych relacji (nie umiem pomijać trudnych tematów) i na podkręcenie twórczości (bo tam, gdzie coś się ściera, tam tworzy się nowa wartość). Ale wiem też, że do dyplomacji się nie nadaję. Zamęczyłabym się. Więc się tam nie pcham.

GDY TALENT MASZ NA SZARYM KOŃCU … PARĘ PRZYKŁADÓW

Osoba mająca „w ogonku” talent Discipline raczej nie polubi rutyny i nie będzie jej odpowiadała praca w sztywnych ramach, dla niej to ciężkie wyzwanie i na dłuższą metę spowoduje wypalenie. Z dużą trudnością wdraża planowanie, a i tak często idzie później inną drogą. Przecież to o wiele ciekawsze!  Może wspierać się różnymi aplikacjami zwiększającymi produktywność … ale mistrzem produktywnosci raczej nie zostanie. To trochę taka walka z wiatrakami.

Jeśli na jednym z ostatnich miejsc jest u Ciebie Deliberative to najpewniej decyzje podejmujesz szybko. Wielce prawdopodobne, że wkurzają Cię osoby, które ważą plusy i minusy czy wyszukują przysłowiową dziurę w całym. Najchętniej potrząsnąłbyś takim delikwentem i wydusił z niego szybką odpowiedź. 😉 Przecież to marnowanie czasu!

DLA KOGO PEŁNE BADANIE TALENTÓW JEST OBOWIĄZKOWE

Pełne badanie polecam obowiązkowo wszystkim menadżerom zespołów. Bo widząc całość, możesz zobaczyć, gdzie będziesz potrzebować wsparcia zespołu. Możesz też szybciej zrozumieć, dlaczego z niektórymi jest ci łatwiej współpracować niż z innymi. Talenty w kontekście „szefowania” to cała gama zastosowań i z tego byłby kolejny (nie jeden!) artykuł.

P.S. A jeśli chciałabyś popracować nad swoimi talentami i dowiedzieć się o nich jeszcze więcej – dołącz do grupy Talenty z Czajką.

Motywacja do zmiany

Na zajęciach z psychologii uczyli nas, że odrobina strachu nie zaszkodzi, żeby wzbudzić motywację do zmiany. Ale również tego, że za duża jej dawka to już nie działa. Czy to stąd się bierze zachęcanie do działania wizją śmierci?

Skłamałabym mówiąc, że „zaczynaj z wizją końca” Stephena Coveya (z książki 7 nawyków skutecznego działania) nie zrobiło na mnie wrażenia. Zrobiło. Poszukując celu na życie (Czy kobieta przechodzi kryzys wieku średniego?) wyobrażałam sobie, jak to będzie na moim pogrzebie. Co będą mówić? O czym pomyślę w ostatniej chwili?

To było 15 lat temu. A może i więcej. Nie pamiętam, co mądrego wtedy wymyśliłam. Chyba nic konkretnego. Ale utwierdziłam się w przekonaniu, że lepiej coś zrobić niż żałować, że się nie zrobiło.

Priorytety

Moje życie obfituje w zakręty i rewolucje. Nie raz pytałam siebie: po co ci to było? A już następnego dnia wiedziałam, że nie mogło być inaczej. Moje życie jest pełne działania. Nie ze strachu przed śmiercią. Z pazerności na życie.

Szczerze mówiąc, mam w nosie, co sobie o mnie pomyślą ludzie na moim pogrzebie. Wybacz, ale naprawdę mam poczucie, że będzie to ostatnia rzecz, jaka by mnie interesowała. O ile w ogóle w tym stanie (nie)bytu może coś interesować.

Wiem na 100%, że to, co się liczy w tych ostatnich chwilach to miłość. Czy kochasz i czy jesteś kochany. Nic więcej.

Dlatego w to co robię, wkładam serce. Bo to się liczy dla mnie i dla ciebie, teraz i potem.

Tydzień ma 168 godzin

Jeśli twierdzisz, że brakuje ci czasu, zobacz, na co go przeznaczasz. Bo tu akurat nie ma się co licytować. Wszyscy dostaliśmy go tyle samo — na godzinę, na dobę, na tydzień czy rok. W tym tygodniu zakończyłam wyzwanie z czasem. Przez 5 dni skrupulatnie, odręcznie zapisywałam co robię od-do, każdą aktywność. Zapisałam, pogrupowałam w Excelu, przeanalizowałam i działam:

To ćwiczenie pomogło mi też zobaczyć, które talenty karmię, a które zaniedbałam np. o swoje prawa dobija się woo, communication, aktywator — te talenty, których nie mam w pierwszej 5-ce, ale w 10-ce.

Zajrzyj tutaj, żeby zobaczyć jak to działa. A tutaj instrukcja — krok po kroku, jak zrobić to ćwiczenie i zastosować ESSA

  1. Zapisuj, co robisz na bieżąco — od-do. Minimum 7 dni.
  2. Dalsze instrukcje znajdziesz tutaj.

I na koniec najważniejsze: niezależnie co ci wyjdzie i do jakich wniosków dojdziesz — biegnij przytulić męża, ucałować dziecko i wystawić twarz do słońca albo na deszcz.

Bo na miłość musisz znaleźć czas ZAWSZE.

P.S. A jeśli chciałabyś popracować nad swoimi talentami i dowiedzieć się o nich jeszcze więcej – dołącz do grupy Talenty z Czajką.

Talent Deliberative czyli Rozwaga

Kiedy pierwszy raz zetknęłam się z tym talentem, nie zakwalifikowałam go od razu do kategorii talent. Czemu ona sabotuje moje wszystkie pomysły? pomyślałam o jego właścicielce, która zadawała mnóstwo niewygodnych pytań, kiedy ja z głową w chmurach snułam wizję cudownego projektu. Bo był cudowny. Połowa ludzi już się zaangażowała. Szukaliśmy do kompletu jeszcze paru osób.  

Odpowiadałam na każde jej pytanie, stymulując resztę zespołu do szukania odpowiedzi wraz ze mną. Po godzinnym ostrzale pytań typu: a co jeśli? a co kiedy a jak zrobimy to? a jakie podejście mamy tam? a jak ….”, z którego wydawało mi się, że wyszliśmy cało i że już przechodzimy do ustalania planu działania nasza rozmówczyni rzekła: 

Muszę się zastanowić.

Serio? No serio.

Przyznaję, że musiałam się certyfikować w Gallupie, by spojrzeć na to ostrożne, wyważone podejście jako dar. Ale kiedy już się wyedukowałam, to podziękowałam osobom wokół mnie, które są nim obdarzone za to, że uchroniły mnie od wielu tarapatów. Ten konkretny projekt także.

A czy Ty znasz kogoś, kto potrafi podejmować trafne decyzje, ale sam proces podejmowania decyzji wydaje się trwać w nieskończoność?

Kim jest ta osoba, która potrzebuje trochę czasu, by rozważyć wszystkie opcje?

Najprawdopodobniej jest obdarzona Talentem Rozwaga.

Osoby mające Talent Rozwaga są bardzo ostrożne i powściągliwe, wyczuwają ryzyko, jak nikt inny. Potrafią to ryzyko zidentyfikować, oszacować i zminimalizować, dzięki czemu ich decyzje i wybory są doskonałe.  

Wolą słuszne decyzje od szybkich decyzji.

Zanim podejmą decyzję, biorą pod uwagę wiele zmiennych, dzięki czemu mogą ocenić czy projekt odniesie sukces.

Czasami może ci się wydawać, że osoba z rozwagą jest przeciwko Tobie, ponieważ kwestionuje Twoją opinie, aby sprawdzić, czy Twój punkt widzenia jest słuszny.

Są dwie dominujące cechy talentu Deliberative: wysokiej jakości decyzje i głębia zrozumienia. Osoby z tym talentem potrzebują czasu, aby rzeczywiście przemyśleć sprawy, dojść do podjęcia decyzji we własnym czasie.

Słowa kluczowe talentu Rozwaga to:

Ten talent należy do domeny Działanie.

JAKIE PLUSY PŁYNĄ Z ROZWAGI?

Z CZYM BORYKA SIĘ ROZWAGA?

RADY DLA TALENTU ROZWAGA

 

NIE POZWÓL ABY STRACH ZASIADŁ ZA KIEROWNICĄ TWOJEGO SAMOCHODU. TO TWOJE MIEJSCE. MIEJSCE NA STRACH JEST NA TYLNYM SIEDZENIU. SŁUCHAJ, ALE OBSERWUJ DROGĘ I JEDŹ.

A jakie Ty masz jasne i ciemne strony, co jeszcze potrzebujesz zrobić, żeby Twój talent pięknie się rozwinął i służył Tobie oraz innym?

Napisz proszę w komentarzu.

P.S. A jeśli chciałabyś popracować nad swoimi talentami i dowiedzieć się o nich jeszcze więcej – dołącz do grupy Talenty z Czajką.

Talent Belief czyli Pryncypialność

W coachingu talentów na talencie się nie kończy. Talent to dopiero początek. Niemal w każdym przypadku dotykamy też tematu wartości.

A kiedy pracuję z osobami o talencie Pryncypialności / Belief to temat wartości i przekonań jest obowiązkowym punktem agendy.

POZYTYWNA SIŁA TALENTU PRYNCYPIALNOŚĆ

Osobom z talentem Pryncypialności przyświecają niezmienne zasady. Mają swoje własne wartości, na których opierają swoje życie. Idą przez nie pewnym, równym krokiem.

Ich wartości to nie muszą być ogólnie uznane wartości. To są ich własne wartości i przekonania.

Na przykład, jedna z moich klientek jest przekonana, że najważniejszą wartością w życiu jest lojalność. Pracuje w jednej firmie ponad 20 lat, bo zmiana pracy jest dla niej niemal równoważna ze zdradą. W firmie szykuje się jednak reorganizacja i Magda czuje się zagrożona. Nie tylko brakiem pracy. Taka zmiana chwieje jej poczuciem tożsamości – no bo jak to tak można?

„Pryncypialni” sami postępując zgodnie z własnymi zasadami, wymagają stałości poglądów również od otoczenia – walk the talk – mogłoby być ich sztandarowym hasłem. Wzbudzają zaufanie, bo ludzie ufają przewidywalności i konsekwencji.

Decyzje podejmują według własnego wewnętrznego kierunkowskazu. Bywa, że pytają innych o zdanie, ale w głębi duszy i tak wiedzą, co zrobią.

Pamiętam taką sesję, kiedy Ola chciała omówić ze mną opcje na swoją zawodową przyszłość. Miała parę pomysłów. Pytała mnie, co o nich sądzę. Na temat jednego nawet się wypowiedziałam. Ale tylko po to, żeby się przekonać, że Ola doskonale wie, którą opcję wybrać. Dalej testowałyśmy już tylko opcje z jej wartościami.

W przeciwieństwie do większości ludzi, wyznacznikiem sukcesu dla osób z wysokim talentem Pryncypialności nie jest ani prestiż, ani zarobki. Potrafią czerpać satysfakcję z samego postępowania opartego na wartościach.

W kwestiach zawodowych potrzebują poczucia, że ich działanie ma znaczenie i że jest zgodne z ich osobistą misją życiową. Kiedy są zaangażowani w projekty spójne z ich systemem wartości, mogą osiągać nadzwyczajne wyniki. Nikt ani nic nie musi ich motywować.

Inna Magda, właścicielka Pryncypialności w Top5, na tymże talencie oparła swoją przyszłość zawodową. Magda szukała swojej pracy – pasji. W trakcie spotkania opowiadała mi, jak znajome przychodzą do niej po poradę w kwestiach życiowych i jaką satysfakcję sprawia jej, że może pomóc. Spytałam: czemu tym się nie zajmiesz, wartościami właśnie? Tak powstała wartościowa.pl.

To tyle w skrócie o pozytywnej sile talentu Pryncypialność/ Belief.

CIEMNE STRONY TALENTU PRYNCYPIALNOŚĆ

Po drugiej stronie tego samego medalu, czyli z jakimi zarzutami może się spotkać niedojrzała Pryncypialność:

Talent uprawiany w formie niedojrzałej może skutecznie zablokować właściciela Pryncypialności/ Belief przed realizacją jego własnej misji. O tym, jak używać mądrze, by nie strzelać sobie w kolano, będziemy mówić i pracować na warsztatach wrześniowych.

A jeśli jesteś menadżerką obdarzoną tym i innymi talentami, to zapraszam na warsztaty listopadowe. Tu dowiesz się, jak ten talent wykorzystać mądrze w relacjach zawodowych.

    Bądźmy w kontakcie

    Tu zaczyna się spotkanie, które może zmienić wszystko.