Nie trzeba być mistrzem wywierania wpływu jak Robert Cialdini*, ani nie trzeba mieć żadnego z wpływowych talentów (Maksymalista, Czar, Komunikatywność, Rywalizacja, Poważanie, Dowodzenie i Wiara w siebie) na czele swojego talentowego DNA, by skutecznie realizować swoje cele zależne od innych.

Kiedy na warsztatach opowiadam o tych talentach i wspominam, że statystycznie należą do najrzadziej występującej talentowej grupy, to widzę, że uczestnicy reagują na dwa sposoby: jedni z uśmiechem lekko prężą pierś do przodu, a drudzy tęsknie wpatrują się w swój profil talentowy, by z rozczarowaniem stwierdzić: „nie mam żadnego”. Zazwyczaj najbardziej zmartwieni są posiadacze wysoko ulokowanych talentów relacyjnych, zwłaszcza Empatii lub Bliskości („bo to takie niebiznesowe talenty” – twierdzą).

Oczywiście to nie jest prawda, że ktoś nie ma talentów wpływu (każdy ma w sobie wszystkie 34 talenty, tylko nie wszystkie mieszczą się w pierwszej piątce (!)) i oczywiście nie jest to powód do smutku, kiedy te talenty tak wysoko nie są.

Bo wszystkie inne talenty można równie skutecznie wykorzystać do wywierania wpływu jak te.

Trzeba tylko:
a) skoncentrować się na tym co masz
b) wiedzieć, jak z nich skorzystać.

 

Dla przykładu:

Można SKONSULTOWAĆ swój pomysł czy rozwiązanie pytając o feedback i tym samym angażując do niego osobę (talentom relacyjnym typu Zgodność, Integrator, Indywidualizacja przyjdzie to bardzo naturalnie).

Można skorzystać ze WSTAWIENNICTWA prosząc o rekomendację wpływową osobę, z którą dzięki Bliskości czy Empatii ma się bardzo dobre relacje.

Można użyć LOGIKI wykorzystując racjonalne argumenty tak bliskie talentom strategicznego myślenia (np. Analitykowi, Kontekstowi, Strategowi, Zbieraniu).

Można skorzystać z talentów wykonawczych (jak Osiąganie, Odpowiedzialność, Ukierunkowanie) i zabrać się do dzieła, stając się MODELOWYM PRZYKŁADEM tego, co chcielibyśmy widzieć u innych.

Można… można wykorzystać jeszcze co najmniej 4 inne techniki uczciwego wpływu (podkreślam uczciwego), które McKinsey&CO zebrał w jeden model, by pomóc wszystkim świetnym pomysłom, konceptom i rozwiązaniom zaistnieć niezależnie od tego, czy ich autor jest naturalnie obdarzony talentami wpływu czy nie.

 

W telegraficznym skrócie są to:

ODWOŁANIE DO AUTORYTETU

ODWOŁANIE DO WSPÓLNYCH WARTOŚCI

STWIERDZENIE

PARTNERSKI SOJUSZ

 

Bardzo niedocenianym narzędziem wpływu jest: SŁUCHANIE.

Jeśli nie umiesz słuchać, to choćbyś miał wszystkie talenty wpływu u samej góry swojej talentowej listy i choćbyś pochłonął wszystkie książki i szkolenia na ten temat, to Twój wpływ będzie marny.

Jeśli słuchasz, to zastanowisz się wcześniej, kim jest odbiorca, jaki jest jego profil talentowy i która ze strategii będzie w jego przypadku najbardziej trafiona (np. dla osób hojnie obdarzonych talentami strategicznego myślenia odwołanie się do logiki będzie bardziej trafione niż odwołanie się do uczuć).

Jeśli chcesz sobie pomóc w rozwijaniu kompetencji wywierania wpływu, możesz skorzystać z mojego programu coachingu indywidualnego w tym zakresie: SKUTECZNY WPŁYW. Nauczę Cię wpływać Twoim sposobem, Twoimi talentami. Bez sztuczek i sztucznego napinania się zwiększysz swoją skuteczność w interakcjach z innymi.

*wszystkim chcącym doskonalić swoje talenty wpływu polecam książki tego autora: 1) Influence. The Psychology of persuasion 2) Pre-swazja no i oczywiście 3) Wywieranie wpływu na ludzi

Jak odkryć swoje przedsiębiorcze talenty i czy warto to zrobić?

 

Czy wiesz, że możesz odkryć swoje przedsiębiorcze talenty? Na stronie Gallupa poza badaniem StrengthsFinder, znajdziesz również badanie Builder Profile. Pewnie zastanawiasz się, czy kolejne badanie jest Ci potrzebne do szczęścia. Jednak 19,99 USD to przyzwoita cena za dowiedzenie się czegoś nowego o sobie i odkrycie swojego przedsiębiorczego profilu. Ja je zrobiłam i nie zawiodłam się. Obiecuję, że tym z Was, którzy budują   zwłaszcza własny biznes ta wiedza bardzo się przyda. Dowiesz się z niego innych rzeczy niż ze StrengthsFindera. Przede wszystkim wyniki badania Builder Profile odnoszą się do aspektu przedsiębiorczości, która może być uprawiana w wieloraki sposób: w budowaniu własnej działalności, w budowaniu partnerskiej działalności, budowaniu organizacji, w której jesteśmy zatrudnieni, czy organizacji, którą wspieramy np. charytatywnie. To budowanie może dotyczyć zarówno działalności biznesowej jak i non profit. 

 

Jakie są talenty osób przedsiębiorczych?

W swoich badaniach Gallup odkrył wspólne talenty, charakteryzujące osoby przedsiębiorcze, tzw. budowniczych. Każda z nich ma miks poniższych dziesięciu talentów:

 

  1. CONFIDENCE wierzy i jest pewny siebie, zna siebie, rozumie innych, jest przekonujący i wpływowy. W efekcie wprowadza nowe produkty/ usługi, innowacje, zdobywa pozycję pierwszego na rynku.
  2. DELEGATOR przekazuje uprawnienia i odpowiedzialność, umie współpracować, rozpoznaje mocne strony ludzi, co owocuje wysokim zaangażowaniem, motywacją i produktywnością zespołu.
  3. DETERMINATION ma bardzo wysoką etykę pracy; jest wytrwały, umie pokonywać przeszkody. Potrafi trafnie rozpoznawać dobre pomysły na biznes, umie stworzyć startup; osiąga co sobie założy.
  4. DISRUPTOR myśli niestandardowo i przyszłościowo, dzięki czemu może „wstrząsnąć” rynkiem i przestawić biznes na nowe tory.
  5. INDEPENDENCE potrafi działać w pojedynkę, sam ustala cele i podejmuje akcje, dzięki czemu potrafi utrzymać startupowe przedsięwzięcie.
  6. KNOWLEDGE zawsze na bieżąco, ciągle poszukuje nowych informacji, które traktuje jako wartość; biznes traktuje jako pasję (obsesyjną wręcz). Dzięki temu tworzy przewagę konkurencyjną i jest w stanie sprostać zmiennym wymaganiom klienta.
  7. PROFITABILITY ma żyłkę/ instynkt do biznesu; ustala jasne cele, tworzy dobre strategie wzrostu. Jego przedsięwzięcia mają dużą zyskowność a biznes jest prowadzony bardzo wydajnie.
  8. RELATIONSHIP ma wysoką świadomość społeczną; buduje skuteczne networki i partnerstwa. To daje mu dostęp do zasobów finansowych, istotnych informacji, a jego pracownicy są zaangażowani.
  9. RISK czuje się swobodnie w niedookreślonych sytuacjach, racjonalnie podchodzi do decyzji i z entuzjazmem do wyzwań. Trafnie rozpoznaje szanse dla biznesu, zyskuje na niszach rynkowych i wprowadza do biznesu nowe inicjatywy.
  10. SELLING jest ambasadorem swojego biznesu/ produktu; łatwo przekonuje innych i klarownie się komunikuje. W efekcie buduje długotrwałe relacje z klientami, zapewnia finansowanie dla biznesu i wyróżnia go na rynku.

 

To jest top 10 talentów. Żeby nam się powiodło, najlepiej skupić się na swoich 4 pierwszych talentach. To już daje duuuuże szanse na sukces. Na przykład przedsiębiorcy z talentem PROFITABILITY czy RISK w czołówce mają 5x większe szanse na zbudowanie biznesu o przychodach powyżej 1 mln USD (tak wynika z badań Gallupa).

 

3 typy budowniczych i ich siła napędowa

 

Według Jima Cliftona, autora książki „Born to build”, „budowniczy” rozwijają ten świat. Inicjują ruch społeczny, ekonomiczny, tworzą miejsca pracy, wprowadzają na rynek zupełnie innowacyjne produkty i usługi. Niekoniecznie są myślicielami. Obowiązkowo są działaczami. Budują małe lub wielkie firmy. Niekoniecznie własne biznesy. Budują lub rozbudowują biznesy, dla których pracują. Niekoniecznie zarabiają na tym, co budują, bo budują też organizacje non- profit.

 

Siłą napędową ich działania jest POTRZEBA; potrzeba niezależności, spełnienia, zrobienia czegoś znaczącego. Pieniądze są skutkiem ubocznym, środkiem a nie celem.

 

Są trzy typy budowniczych tzw. alpha builders:

 

  1. alpha Rainmaker (z ang. osoba mająca wpływy i skuteczna w działaniu) z ogromną determinacją, wytrwałością, energią; dla Rainmakers przeszkody i porażki są dodatkową stymulacją. Praktycznie, bez takiej osoby firma czy organizacja nie działa;
  2. alpha Conductor (z ang. dyrygent) ta osoba trzyma organizację razem, organizuje, koordynuje, sprawnie zarządza zasobami; jest to taki szef operacyjny;
  3. alpha Expert ekspert w danej dziedzinie; z unikalną wiedzą na temat dostarczanego produktu czy usługi, dzięki której to ekspertyzie firma wyróżnia się na rynku.

 

Każdy z tych typów może samodzielnie zbudować „coś”, ale duży i trwały sukces powstaje tam, gdzie te trzy alpha typy grają do jednej bramki. Budowanie w pojedynkę jest trudne, bywa męczące i na pewno nie jest optymalnie efektywne.

 

Benefity z bycia alpha

Każdy z typów budowniczych stawia swój biznes na innych fundamentach.

 

RAINMAKER – jest skoncentrowany na sprzedaży nie przegapia okazji zarobienia pieniędzy; miarą sukcesu jest dla niego zysk. Jest bardzo przekonujący. Łatwo przychodzi mu sprzedanie swojego punktu widzenia. Osiąga ponadprzeciętne wyniki w sprzedaży i w marketingu. Buduje efektywne relacje biznesowe, które wspierają go w osiąganiu celów. Ryzyko nie wzbudza w nim niepokoju. Traktuje je jako coś naturalnego, co wymaga analitycznego podejścia i zarządzenia. Mierzenie się z problemami dnia codziennego nie należy do jego ulubionych obowiązków.

 

CONDUCTOR – ma wyjątkowy talent menadżerski; sprawnie żongluje operacyjnymi wyzwaniami. Stawia organizację stawiając na ludzi. Rzadko działa sam. Rozpoznaje talenty i powierza im odpowiedzialność i uprawnienia. Jest wymagający. Kiedy trzeba wkracza i bez wahania podejmuje decyzje sam. Determinacją i konsekwencją w realizacji zobowiązań zyskuje zaufanie klientów i pracowników. Nie jest uparty. Potrafi obiektywnie ocenić sytuację i zmienić kurs, jeśli cel lub droga okazują się nienajlepsze. Miarą sukcesu jest dla niego wzrost krytycznych parametrów biznesu.

 

EXPERT – jest skoncentrowany na rozwoju produktu; dążąc do bycia najlepszym w swojej dziedzinie wysoko stawia sobie poprzeczkę i szuka przełomowych odkryć; chce znaleźć najlepsze rozwiązania dla swoich klientów. Wysoko niezależny nie zadowala się tym co jest, kwestionuje status quo i testuje nowe możliwości. Jego oceny są trafne, dobrze lokuje czas i energię. Nigdy się nie poddaje i szybko się uczy. Jego przedsięwzięcia wyróżniają się na rynku. Po części artysta i po części naukowiec, dobrze się czuje w obu rolach. Przyziemne kwestie operacyjne i zarządcze związane z biznesem najchętniej powierzyłby komuś innemu.

 

Klucze w budowaniu

 

Poznanie samego siebie służy nie tylko rozwojowi osobistemu per se, ale jest też pierwszym z czterech kluczy budowania, których stosowania uczy książka Jima Cliftona:

 

Klucz 1) Samoświadomość dobra znajomość własnych możliwości, motywacji, wartości, uczuć, kompetencji to pierwsze, co musisz wiedzieć, zabierając się za budowanie swojego przedsięwzięcia. Z badań Gallupa (i zdrowego rozsądku) wynika, że kiedy dobrze wiemy i akceptujemy, kim jesteśmy, to zyskujemy pewność siebie i wiarę w powodzenie swoich zamierzeń.

Klucz 2) Pomysł na biznes wiąże się i daje odpowiedź na pytanie „co budować”. Możliwości jest całe mnóstwo: od tych, które widać od razu (np. poprawa jakiegoś istniejącego procesu czy produktu) do tych, które wymagają odkrycia (np. w związku z jakąś zmianą demograficzną czy prawną, która stworzy nową potrzebę na rynku).

Klucz 3) Realizacja pomysłu nawet najlepszy pomysł nie jest nic wart, dopóki się go nie wprowadzi w życie; ale od czego zacząć, żeby dobrze zacząć?

Klucz 4) Zespół samemu budować trudno; choćby się było alpha przez gigantyczne A. Badania pokazują, że sukces odnoszą ci, którzy korzystają z networku, współtworzą swoje przedsięwzięcia z klientami; budują alianse z dostawcami i inwestorami.

 

Jakie jest Twoje top 4 przedsiębiorczych talentów? Które z cech rozpoznajesz u siebie?

Zapraszam Cię do grupy WYTWÓRNIA TALENTÓW, bo tam praktykujemy BORN TO BUILD i łączymy kropki, by spełniać się w pracy nad swoją przedsiębiorczością.

„NAWIEDZONY” TALENT GALLUPA – WSPÓŁZALEŻNOŚĆ

Jako świeżo odkryta posiadaczka Współzależności / Connectedness mam w sobie ogromną ciekawość tego talentu. Czułam, że mogę go mieć wysoko, bo ostatnie parę lat to była dla mnie jedna wielka podróż rozwojowa. I cieszy mnie to jego piąte miejsce, i zastanawiam się, jak zrobić z niego najlepszy użytek.

Bo to jest wielka sprawa dla mnie.

W poprzednim życiu (tym na etacie w korporacji) miałam łatwość identyfikowania tego talentu u innych. Tylko nie wiedziałam, że się nazywa Współzależność. Słowo, które jako pierwsze przychodziło mi do głowy, to było „nawiedzony”. No bo jak inaczej ja, twardo stąpająca po ziemi, nastawiona na cel i sprawnie meandrująca w relacjach biznesowych, mogłam nazwać kogoś kto opowiadał o energii, bioenergetyce, medytacji, świadomości, fizyce kwantowej, medycynie chińskiej, cudownej mocy oddychania, leczniczym działaniu ususzonych roślinek własnoręcznie zebranych, masażu powięziowym, genealogii, potrzebach duszy… No, Nawiedzony. Nie inaczej.

I ja teraz mam za swoje i tez jestem Nawiedzona : ). Cool!

No tak, tylko ja już jestem poza głównym nurtem. Sama tworzę swój biznes i przyszłość a co z tymi, którzy są obdarzeni Współzależnością, a pracują w tzw. tradycyjnym biznesie? Czy dla Współzależności jest tam w ogóle miejsce?

TALENT WSPÓŁZALEŻNOŚĆ – ESENCJA

Właściciel rozwiniętego talentu Współzależność nosi w sobie głębokie przekonanie, że człowiek jest częścią czegoś większego niż on sam. Potrafi nadać pojedynczym aktywnościom głębszy i większy sens. Dostrzega, że pod warstwami powierzchniowych różnic wszyscy jesteśmy tacy sami: spragnieni więzi i uznania, i pełni lęku przed ich utratą. Współzależność „łączy kropki”: uświadamia zależności, buduje mosty, integruje, jednoczy w większej sprawie. Wysoko intuicyjna podejmuje trafne decyzje szybciej, niż robi to logiczny mózg.

TALENT WSPÓŁZALEŻNOŚĆ – DLACZEGO

Mam taką obserwację, że jesteśmy nasyceni i przesyceni konsumpcjonizmem. Ludzie coraz częściej poszukują wyższych wartości i prostoty. Pytanie o sens życia to nie jest już pytanie zadawane tylko przez leciwych filozofów czy 40-latków, którzy przechodzą kryzys wieku średniego. Żyjemy w czasach, w których pytanie o życiową misję zadają sobie już dwudziestolatkowie. Taki Millennials porzucający dobrze płatną pracę dla odbycia podróży po Indiach w poszukiwaniu siebie, wprawił w osłupienie niejednego menadżera.
I może właśnie stąd „nowa psychologia biznesu”, którą tworzą Dan Pink, Simon Sinek czy Jim Clifton, cieszy się coraz większym zainteresowaniem i zastosowaniem?

TALENT WSPÓŁZALEŻNOŚĆ – ZASTOSOWANIE

No i tu widzę ogromny potencjał do wykorzystania w biznesie i pole do popisu dla talentu Współzależność:

Ktoś kto potrafi w tym skutecznie pomóc, potrafi zmieniać. I budować przewagę konkurencyjną w oparciu o uniwersalne wartości. Skarb!

Szybkich pomysłów na wykorzystanie Współzależności w biznesie mam jeszcze kilka:

Pracujesz z kimś, kto wierzy, że nic nie dzieje się bez przyczyny, a w życiu nie ma przypadków? Wielce prawdopodobne, że to właściciel Współzależności. Podziel się z nim tym wpisem. To nie przypadek, że go czytasz.

Jeśli chcesz skorzystać z mojej Współzależności (#5), napisz do mnie. Skroimy „warsztaty z misją” na miarę potrzeb twoich, twojego zespołu lub firmy.

I zapraszam do grupy WYTWÓRNIA TALENTÓW, bo tam zaraz zaczynamy praktykować BORN TO BUILD, w którym będziemy łączyć kropki i budować swoje przedsiębiorczo-twórcze spełnienie.

Czy talenty Gallupa mogą się zmieniać?

Często dostaję to pytanie na wstępie do pracy coachingowej lub warsztatowej. Czuję, że pytający chciałby usłyszeć, że „nie”. Bo tak by było prościej. Mieć swoją szufladkę na całe życie. Szufladkę opisaną nazwami pięciu talentów, którą można by było otwierać, kiedy nam pasuje (do tego mam talent) i zamykać, gdy coś nie idzie po naszej myśli (bo nie mam talentu).

Gallup nie jest wyrocznią, a życie jest procesem, w którym się cały czas uczymy. I jeśli w tym naszym życiu dokonujemy świadomie lub całkiem przypadkiem zmian, to my również się zmieniamy.

 

Kilka dni temu odświeżyłam swoje badanie Gallupa. Spodziewałam się zmian, bo przecież trzy lata temu, kiedy robiłam je po raz ostatni, byłam w zupełnie innym miejscu. Pracowałam na etacie w korporacji. Teraz pracuję u siebie. Codzienne mierzyłam się z wyzwaniami stawianymi przez organizację. Teraz mierzę się z wyzwaniami, które sama sobie stawiam. Pracowałam z kilkunastoosobowym zespołem. Teraz pracuję sama. Byłam szefową dla innych. Jestem szefową dla siebie. Wszystko się zmieniło.

Wiedziałam, że w raporcie Gallupa będą roszady. Zawsze tak jest przy dużych zmianach. Talent z pozycji trzeciej może być na piątej. Talent z dwunastej może być na szóstej. Nowe okoliczności uruchamiają w nas pokłady potencjału, który do tej pory był w uśpieniu. Nie był po prostu potrzebny tak bardzo, jak inne.

 

Moje nowe top pięć to Strategic/STRATEG, Ideation/ODKRYWCZOŚĆ, Intellection/INTELEKT, Connectedness/WSPÓŁZALEŻNOŚĆ, Empathy/EMPATIA.

 

Tylko Ideation pozostało na swoim starym miejscu. W pierwszej dwunastce namieszało się tak bardzo, że przez chwilę wcale się nie cieszyłam z tej zmiany. Achiever, który mi towarzyszył przez całe dotychczasowe życie, usunął się na rzecz Empatii. Indywidualizację, która pomagała mi dostrzegać wyjątkowość każdego, zastąpiła duchowa Współzależność i dostrzegający wyjątkowe talenty Maximizer. Przybyło mi Wiary w Siebie i pewności Dowodzenia.

 

Ucieszyłam się, że krytyczny Restorative usunął się daleko w cień (to efekt pracy z Hawkinsem) i że Significance nabrało nowego znaczenia (to efekt poskromienia ambicji).

 

Przez moment miałam ochotę zakwestionować wyniki. Bo przecież one pokazywały, jakby moją nową tożsamość, kiedy ja już przyzwyczaiłam i przywiązałam się do poprzedniej. Było mi całkiem dobrze w mojej szufladce z napisami Achiever/ Ideation/ Relator/Indywidualizacja/ Arranger.

I wtedy spojrzałam na „ogon” raportu Gallupa. Na końcu mojego talentowego DNA niewiele się zmieniło. Nadal nie nadaję się do dyplomacji, mało czasu poświęcam analizom i nadal lubię zmiany. I to mnie uspokoiło, bo znaczy się, że to nadal ja. To, co nie było w mojej naturze, nadal w niej nie jest.

Na ten moment to uspokojenie było / jest mi potrzebne. Potrzebuję oswoić się z moim nowym zestawem, nauczyć się z niego korzystać. Potrzebuję też oswoić się z myślą, że człowiek może wszystko, kiedy tylko pozbędzie się wszelkich przekonań i ograniczeń. Nawet tych talentowych.

To dopiero będzie WOLNOŚĆ!

Jeśli chcesz poznać swoje talenty i popracować nad ich pozytywnym wykorzystaniem, zapraszam na Ambasadorkę Talentów. Następna edycja dopiero za rok. Nie przegap!
I zapraszam do grupy Wytwórnia Talentów, gdzie zanurzamy się w potencjale po to, by z nim wypłynąć na szerokie wody.

„Jeśli ktoś stawia styl życia na pierwszym miejscu, to szuka pracy, a nie powołania”
Paul Kalanithi

Szukasz pracy czy powołania?

To nie jest zdanie z jakiejś książki o karierze, a Paul nie był ani psychologiem, ani mówcą motywacyjnym. Był zdolnym neurochirurgiem, oddanym swojej pracy i pacjentom. Dostał wiele kopniaków od losu, ale też wykorzystał szanse, jakie on mu przyniósł. Niezwykła historia. Polecam.

To zdanie było jedynym, jakie zakreśliłam w całej powieści. Było dla mnie jak zimny prysznic: bolesny i orzeźwiający zarazem. Znajdowałam się wtedy w takim momencie życia, w którym kwestionowałam swoje wybory zawodowe i raz zarazem zapytywałam siebie o sens tego, co robię.

W poszukiwaniu misji życiowej

To zdanie, choć bez pytajnika, zadaje pytanie w punkt: „O co Ci człowieku chodzi tak naprawdę? Chcesz pasji czy pracy? Szukasz misji życiowej, czy masz inne potrzeby i cele?”

Jak człowiek (czyli ja) zada sobie takie pytanie, to natychmiast odpala mu się poczucie winy. No bo przecież wiadomo, że misja, powołanie, pasja to są wyższe cele, niż jakieś tam pieniądze i wygody. Wiadomo…? (Sama nie wiem skąd się we mnie wzięło takie przekonanie. Sprawdź sobie, czy aby też takiego nie masz i czy aby na pewno dobrze Ci robi).

Jeśli wierzyć statystykom, to niewiele ponad 10% ludzi pracuje z pasji i powołania.

Ile kosztuje praca z pasji?

Nie ma takich warsztatów talentowych, na których nie byłoby osoby szukającej pracy z powołania i pasji. W zasadzie większość osób, które do mnie przychodzą tego właśnie szuka. Ale tylko nieliczni są gotowi zapłacić cenę, jaką taka praca kosztuje.

A trochę kosztuje.

Ile?

Cena powołania może dać się wyliczyć bezpośrednio w pieniądzu. Np.: Twoja pensja ile zarabiasz? Czy jesteś gotów zrezygnować z tych pieniędzy, kiedy wzywa Cię powołanie?

Albo za realizację swoich pasji trzeba będzie zapłacić poczuciem bezpieczeństwa np.: Czy jesteś gotów zrezygnować ze stałych wpływów na konto w imię wyższego celu?

Walutą mogą być też tytuły, apanaże, czy inne oznaki prestiżu. Czy zamienisz dyrektorski tytuł i samochód służbowy na stanowisko, na którym byłoby Ci naprawdę dobrze?

Ceną mogą też być: zagraniczne wakacje, tylko ośmiogodzinny dzień pracy, znajomości zawarte w dotychczasowej pracy, darmowe kursy, czy karnet na siłownię. W zasadzie może się okazać, że musisz zrezygnować ze wszystkiego, na czym Ci tak bardzo zależało do tej pory, by pójść za głosem serca.

Na ostatnich warsztatach wywołała się dyskusja o tym, czy nie da się tego pogodzić. Czy praca z powołania, pasji, musi oznaczać rezygnację z komfortowego stylu życia?

Moim zdaniem nie musi, ale trzeba być na to gotowym, bo jestem pewna, że przynajmniej tymczasowo Twoja sytuacja nie będzie komfortowa.

Dziecięce marzenia

Każdy kiedyś był dzieckiem. I każdy marzył, że gdy dorośnie będzie kimś”: pielęgniarką, nauczycielem, lekarzem, policjantem, strażakiem, pisarzem, aktorem…

Pamiętasz, kim chciałeś/chciałaś być?

Kiedy dorastamy, dowiadujemy się, że te nasze marzenia to były tylko mrzonki i że w życiu trzeba się kierować rozsądkiem. Kierowanie się rozsądkiem może oznaczać dwie rzeczy:

1. Zrobić tak jak rodzice, bo rodzice są zadowoleni ze swoich wyborów,

2. Zrobić zupełnie inaczej niż rodzice, bo rodzice źle wybrali.

Trzecia opcja, gdzie faktycznie idziemy swoją własną drogą, jest rzadka. Nawet jak nam się wydaje, że sami wybraliśmy, to okazuje się, że podświadomie wybraliśmy w zgodzie lub przeciw rodzicom.

Właśnie ten nieświadomy podtekst stanowi często barierę w dotarciu do naszego prawdziwego powołania. I nieważne ile masz lat: 16, 28, 36 czy 42, możesz czuć się zagubiony i nie wiedzieć, co chcesz w życiu robić.

Chociaż ten stan zagubienia i niepewności nie należy do przyjemnych, to jest to dobry znak. To znaczy, że szukasz. A jeśli szukasz, to znajdziesz. Nie ma opcji, żeby było inaczej. Jednak nie ma daty, kiedy to nastąpi. Pewne jest tylko tyle, że im szybciej zaczniesz, tym szybciej znajdziesz.

Co możesz zrobić, żeby sobie pomóc?

Po pierwsze poznaj swoje talenty i przyjrzyj się temu, jak je wykorzystujesz. Test Gallupa może bardzo pomóc. Gallup obniżył ceny i warto sobie zafundować pełny raport 34 mocnych stron.

Po drugie dotrzyj do swoich wartości. Przyjrzyj się swoim życiowym wyborom i zobacz, jaka większa siła za nimi stoi. Co kierowało Tobą w przeszłości? Czy kieruje Tobą nadal? Dlaczego jedne rzeczy są dla Ciebie ważne, podczas gdy na inne nie zwracasz uwagi?

Wartości są jak korzenie, będą Cię trzymać w ryzach. Lepiej być ich świadomym niż nieświadomie zniewolonym.

Po trzecie dojrzyj, co naprawdę lubisz. Na które zajęcia w szkole chodziłeś/ z ciekawością? Które przedmioty na studiach wchodziły Ci łatwo do głowy? Która praca, który projekt dodawał Ci energii?

Tak, to takie proste. Rób to, co lubisz i rób to najlepiej, jak potrafisz to przepis na spełnione życie zawodowe.

I po czwarte, jeśli nadal nie wiesz, o co Ci w życiu chodzi, to poznaj swoje skrypty rodzinne. Co robili twoi rodzice? Co dziadkowie? Jakie przekonania na temat pracy, pieniędzy, czasu wolnego, różnych zawodów wpajali Ci najbliżsi.

Kiedy jesteśmy dziećmi, chłoniemy wszystko jak gąbka

Twoi rodzice narzekali na pracę? Ty pewnie też będziesz narzekać. Twój tato był szanowanym inżynierem? Pewnie będziesz chcieć mu zaimponować swoim zawodem. Twoja ciotka artystka była przedmiotem rodzinnych żartów? Pewnie nie sięgniesz po pędzel, bojąc się ośmieszenia. Twój dziadek klepał biedę, ale był bardzo dobrym człowiekiem? Pewnie będziesz mieć problem z zarabianiem większych pieniędzy, itd., itd. W rodzinnej historii jest zapisanych wiele informacji na nasz temat. Warto do nich dotrzeć, by zdecydować samemu, które historie chce się kontynuować, a których już nie.

Jeśli stoisz na zakręcie, to wykonanie tych 4 kroków powinno Cię zbliżyć do poznania swojej życiowej misji. A czy przyjmiesz jej realizację na siebie to już inna sprawa. Napiszę o tym, kiedy napiszę o Mistrzu Omletów z Miami.

Tymczasem daję znać, że z okazji dnia Mamy i Dziecka, dla uczestników czerwcowych warsztatów mam prezent w postaci pełnego raportu Gallupa. Zapisy do 31 maja. Zapisz się, pisząc do mnie na sylwia@scjansen.com. A wszystkie info o warsztacie znajdziesz pod tym linkiem.

No to kim, chciałeś/ chciałaś być, jak dorośniesz?

Własny biznes – czy to dla mnie?

 

Mamy wiele powodów, dla których chcemy rzucić pracę na etacie i ruszyć z własnym biznesem.

Niestety część z nich jest złudna i kierowanie się tylko nimi, nie doprowadzi Cię do sukcesu, a bardziej do frustracji.

Dlatego, zanim podejmiesz tę poważną decyzję, zadaj sobie pytanie:

Dlaczego chcę robić własny biznes?

 

Jeśli dotyczy Cię któreś z poniższych stwierdzeń:

to własny biznes jest niezłym rozwiązaniem. 

Musisz oczywiście przeprowadzić wiele analiz, zrobić biznesplan itp., ale jesteś już na dobrej drodze.

Jeżeli jednak chcesz prowadzić biznes z powodu:

to, być może lepiej zostań na stabilnym etacie, który co prawda ma pewnie swoje minusy, ale co ich nie ma?

Chciałabym dłużej przyjrzeć się ostatniemu podpunktowi tj. zarabianiu na własnej pasji.

Pewnie nie raz słyszałaś o pasjobiznesie. Być może, brzmiało to dla Ciebie zachęcająco i skłoniło do rozmyślań. Wygląda całkiem przyjemnie, wręcz obiecująco. Wreszcie rzucisz uwierający etat i zaczniesz całymi dniami robić to, co lubisz. Mogłoby to być nie najgorsze wyjście, ale muszą za tym iść inne sprawy, takie jak badania marketingowe, przygotowanie biznesplanu, szacowanie przychodów, kosztów i inne mniej sympatyczne rzeczy.

Czy dalej sądzisz, że pasjobiznes to dobry wybór?

 

A co, jeśli Twoja pasja wcale nie da się zmonetyzować?

Jeśli lubisz czytać kryminały, tańczyć salsę czy zbierać znaczki, to czy koniecznie musisz na tym oprzeć swój biznes?

Może lepiej te przyjemne chwile zostawić na miłe wieczory, wolne weekendy czy wakacyjny czas?
Na niektórych pasjach trudno będzie Ci zarabiać i wcale nie musisz przekuwać ich w biznes.

Zarabiaj na tym, na czym się dobrze znasz, w czym jesteś ekspertem i to nie czyni Cię gorszą od pasjobiznesmenek. A pasją zajmij się po godzinach, jest to jak najbardziej w porządku.

Pamiętaj, nie na wszystkich pasjach trzeba zarabiać!

 

Bogate, spełnione życie można osiągnąć na wiele sposobów. Niekoniecznie trzeba wszystko stawiać na jedną kartę. Nie daj się zwariować modzie.


Jeśli jednak Twoja pasja, to tylko jeden z powodów, które ciągną Cię w stronę własnego biznesu, koniecznie pamiętaj o swoich wartościach, żeby Twój biznes miał się na czym oprzeć.
Będzie Ci też potrzebna wytrwałość, upór, konsekwencja w działaniu, a do tego dobry plan.

To do Ciebie należy wybór – nie daj się zwieść fałszywym powodom, stój twardo na ziemi i przy pomocy swoich talentów dąż do SWOJEGO sukcesu.

A Ty jak myślisz czy na Twojej pasji mogłabyś zarabiać? Czy raczej wolisz zostawić ją dla siebie?


P.S. A jeśli myślisz o własnej działalności i chcesz sprawdzić czy jesteś na to gotowa, zapisz się na Talentowe Listy scjansen.com/newsletter/, a w prezencie dostaniesz dostęp do nagrania webinaru „10 RZECZY, KTÓRE WARTO WIEDZIEĆ NIM ZDECYDUJESZ SIĘ NA WŁASNY BIZNES (I POŻEGNASZ ETAT)”.

 

TALENT JEST WRODZONY

Że talent jest wrodzony i że się go nie da nauczyć – to każdy wie.

No jak ci słoń na ucho nadepnął, to wiesz, że kariery muzycznej nie zrobisz. Jeśli każdą klasówkę z matmy musiałaś poprawiać, to raczej nie poszłaś na studia inżynieryjne a humanistyczne. Jeśli w piaskownicy ustawiałaś dzieci po kątach – to zdziwiłabym się bardzo, gdybyś dziś skrupulatnie wypełniała polecenia przełożonego.

Tak masz to COŚ, co sprawia, że jesteś – kim jesteś. To talent.

Sam talent to dopiero początek. Żebyś śpiewała niczym Maria Callas, została szefową dyplomacji, jak Condoleezza Rice, czy zarządzała własnym imperium, jak Irena Eris trzeba, żebyś talent szlifowała. Żebyś przekuła go w mocną stronę. Trzeba Twojej pracy.

MOCNA STRONA NIE JEST WRODZONA

Kiedy talent jest mocną stroną? Ano wtedy, kiedy używasz go w optymalny dla siebie sposób. Docelowo z automatu. Na początku, bardzo świadomie go trenuj.

Jeśli wiesz, że po drugiej stronie medalu talentu Intelekt jest nadmierne komplikowanie spraw i przeciąganie decyzji zastanów się, czy to ci służy. Jeśli tak, super! Działaj tak dalej. Jeśli ci nie służy – ZMIEŃ.

Nie wiesz co? Przyjrzyj się, jak to robiłaś w przeszłości. Podejrzyj inne osoby (ale uważaj, bo to, co działa u kogoś, nie musi zadziałać u ciebie, bo jesteście inni).  Testuj, doświadczaj i ucz się siebie!

Albo marudź, ale wiedz, że samo się nie zmieni.

Och, gdybym to ja miała czarodziejską różdżkę – iluż osobom mogłabym ulżyć. Jednak nie mam! – mogę pytać i podpowiadać, ale robotę każdy musi zrobić sam. Kropka!

TALENT JAKO WYMÓWKA?

Martwi mnie, kiedy podczas coachingu talentów słyszę, jak talent jest używany jako wymówka. „Ach, bo ja tak już mam”. Jakby to był jakiś stygmat. Albo metka, która mocno uwiera w szyję, ale tak się do niej przyzwyczailiśmy, że nie przychodzi nam do głowy, że można wziąć nożyczki i ją obciąć!

Można. Nawet trzeba!

Bo dopóki talent nie jest mocną, stroną to może tak służyć, jak przeszkadzać. Fifty/Fifty.

Chcesz tak ryzykować?

Jaki masz sposób na siebie i drugą stronę medalu swojego talentu?

Napisz koniecznie.

W świecie, w którym za każdym rogiem (lub fejsbukowym postem) wyłania się prawda objawiona o tym, jak żyć, mnie coraz bliżej do natury. Na ten trop naprowadził mnie talent, bo on wynika z natury. Ale nie tylko sam talent. Natura też ma sprawdzone sposoby na to jak z talentu korzystać.

Kiedyś, gdzieś przeczytałam (przepraszam autora, ale oczywiście nie pamiętam nazwiska), że szefów (liderów, menedżerów) można podzielić na dwa typy: szef rekin i szef wilk. Ten pierwszy to niezwykle skuteczny drapieżca, który działa na własny rachunek i we własnym interesie. A interesuje go głównie cel, który zazwyczaj osiąga. Drugi typ szefa to wilk, który równie drapieżnie i skutecznie walczy o swoje, ale przy tym dba o swoje stado, bo cel osiąga zespołowo.

Z wielu powodów jakoś bliżej mi do szefa-wilka. A, że podglądać naturę warto, bo od zwierząt sporo się można nauczyć, poszłam dalej za tą zwierzęcą inspiracją. Dowiedziałam się, że na czele wilczej watahy stoi para. Nie sam wilk ani sama wilczyca, ale para. Jest to para alfa, która rządzi tak troskliwie, jak sprawiedliwie i konsekwentnie. Można się od niej paru rzeczy nauczyć. Również w temacie przywództwa. Choćby tego, że dbanie o zespół wcale nie oznacza pobłażania. O proszę: „W stadzie wilków sama chęć polowania nie wystarczy. Trzeba jeszcze być skutecznym i przydatnym dla stada. Gdyby u wilków pojawiło się próżniactwo społeczne, nic by nie wyszło z polowania. Wataha odnosi sukces, bo jest dobrze zorganizowanym zespołem. Każdy jej członek ma do wykonania konkretne zadanie. Oprócz samca i samicy alfa jest wilk tropiciel, są naganiacze oraz policjant, czyli że wataha ma w swojej strukturze coś na kształt działu kontroli.”  (Tę i wiele innych inspiracji znajdziecie w książce Animal Rationale. Jak zwierzęta mogą nas inspirować?„, którą napisał Paweł Fortuna i Łukasz Bożycki).

Skoro zwierzęta stojące o kilka szczebli w ewolucji niżej od ludzi mają taką mądrość i umiejętność zarządzania talentami to my ludzie powinniśmy wynieść ją na wyżyny. Nieprawdaż? Na przykład dobierać członków zespołu według talentów i według tego samego klucza przydzielać im zadania. Powinniśmy dbać o zespół, ale i od niego wymagać. Umieć słuchać i mówić. Umieć prosić i egzekwować. Wyznaczać granice. Starannie dobierać partnerów. Dzielić sukces i dzielić porażkę. Rozwijać ludzi i pozwalać im odejść.  Powinniśmy umieć, ale czy umiemy?

Tego między innymi będziemy się uczyć na warsztatach Liderka Talentów 19 i 20 maja (przeczytaj o warsztatach). Najpierw rozpoznamy twoje talenty i twój styl zarządzania, aby potem dobrać do niego adekwatne narzędzia i taktyki. Bo to co się sprawdza innym wcale nie musi się sprawdzać tobie.  I problem wcale nie leży w Tobie, tylko w złym dopasowaniu.

Jesteś już zapisana? Masz pytania – napisz do mnie (klik)!

Zapraszam Cię na kolejną edycję warsztatów Odkryj swoje mocne strony i zrób pierwszy krok do pracy, w której odniesiesz sukces. Tym razem spotykamy się 26 listopada, w kameralnej grupie, w klimatycznej przestrzeni Nowej Psychologii w Krakowie. Podczas warsztatów pomogę Ci odkryć Twój naturalny potencjał oraz nauczę Cię jak go wykorzystać, by mądrze i w zgodzie ze sobą osiągnąć wymarzone cele zawodowe. Jestem ekspertem od talentów i certyfikowanym przez Instytut Gallupa coachem Mocnych Stron.  Więcej o mnie przeczytasz tutaj.

 

odkryj swoje naturalne talenty i mocne strony
wzmocnij swoje poczucie wartości i pewności siebie
przekonaj się w jakiej pracy masz największe szanse na sukces, spełnienie i radość
przygotuj się do zmiany w karierze zawodowej

 

TEN WARSZTAT JEST DLA CIEBIE JEŚLI:

 

 

WARSZTAT NIE JEST DLA CIEBIE JEŚLI:

 

 

CO BĘDZIESZ Z TEGO MIEĆ:

 

Warsztat ODKRYJ SWOJE MOCNE STRONY to intensywny dzień twórczej pracy połączony z konsultacjami indywidualnymi przed i po spotkaniu

 

JAK BĘDZIEMY PRACOWAĆ?

 

  1. przed warsztatem skontaktuję się z Tobą, by ustalić Twoje oczekiwania i cel.
  2. poproszę Cię o wykonanie profilu StrengthsFinder ® oraz ćwiczenia przygotowującego do warsztatów.
  3. spotkamy się 26 listopada. Będziemy pracować indywidualnie i w grupie. Rozpoznasz swoje talenty, nauczysz się wykorzystywać swoje mocne strony i zapobiegać porażkom.
  4. otrzymasz ode mnie zestaw materiałów do pracy indywidualnej, które pomogą Ci utrwalić i pogłębić nowo nabytą wiedzę.
  5. w międzyczasie będziemy rozmawiać i pić kawę w doborowym towarzystwie
  6. po warsztacie możesz skorzystać z indywidualnych konsultacji mailowych, telefonicznych lub skype.
  7. skorzystasz z inspiracji, narzędzi i porad publikowanych w moderowanej przeze mnie facebookowej grupie Your Talent Booster.

 

OPINIE O WARSZTACIE:

 

Sylwia! Ja pędzę! tak jak mówiłam – wskazałaś mi drogę… dokopałaś się do źródła moich mocy, które od dawna mnie rozsadzały i frustrowały bo nie potrafiłam ich nazwać. Dziękuję Ci za ten list…(ja wiem – to RAPORT) …ale pełen ciepłych słów i szczerych rad. Odkryłaś mnie i to czym mnie obdarowała natura. Przede mną rekrutacja na kolejne warsztaty…i nie wiem gdzie jeszcze..??? Ale wykorzystam każdą szansę…Wyłazi ze mnie wszystko…ani tego nie zatrzymam, ani nie zakrzyczę! Nawet nie próbuję! teraz wiem, że idą swoją naturalną drogą. Mocno w siebie uwierzyłam! To jest mój czas.

Magdalena Seroka

 

Była moc, ja do tej pory dochodzę do siebie.

Patrycja Derehere

 

Sylwia, Dziewczyny, bardzo dziękuję za świetną sobotę i energię, która daje kopa do działania.

Danuta Wołoch

Warsztaty, październik 2016

Warsztaty, październik 2016

CZEGO POTRZEBUJESZ, BY SKORZYSTAĆ Z WARSZTATU:

 

CENA I ZAPISY

 

CENA wynosi 489 zł brutto. To już ostatnie dni zapisów!

 

Przemyśl swoją decyzję – nie przewiduję zwrotu kosztów. Ilość miejsc jest ograniczona (kameralna grupa).

CO MUSISZ ZROBIĆ, BY WZIĄĆ UDZIAŁ W WARSZTACIE?

 

  1. Zgłoś chęć uczestnictwa. Wyślij maila na adres: talentexpert@scjansen.com i napisz w nim:
  2. Wpłać kwotę na konto: ING: 48105014451000009231814907
    SC Jansen Sylwia Czajka-Jansen
    Tytuł: Warsztaty 26.11.2016

Czekaj na maila z dalszymi instrukcjami 🙂

Spotykamy się 26 listopada o godz. 9.00 w Nowej Psychologii w Krakowie, przy ul. Retoryka 17/1.

 

Chcesz o coś zapytać? Napisz na adres: talentexpert@scjansen.com

Do zobaczenia w Krakowie! 🙂

 

Warsztaty ODKRYJ SWOJE MOCNE STRONY
I ZRÓB PIERWSZY KROK DO PRACY, W KTÓREJ ODNIESIESZ SUKCES

26 listopada 2016, g. 9.00-17.45
Kraków
Centrum Nowa Psychologia
ul Retoryka 17/1

    Bądźmy w kontakcie

    Tu zaczyna się spotkanie, które może zmienić wszystko.