W poprzednim tygodniu rozprawiłam się z kryterium szybkiej kariery i pieniądza przy wyborze pracy. Dzisiaj czas na bezpieczną STABILNOŚĆ i błyszczący PRESTIŻ.
Stabilność to częste kryterium wyboru pracy dla osób, które już się „ustatkowały” albo chcą się „ustatkować”. Mieszkanie na kredyt, dzieci na utrzymaniu, niezbyt pozytywne doświadczenia z poprzednich prac, zmęczenie robieniem kariery to życiowe okoliczności sprzyjające potrzebie stabilizacji. Również nadwątlona pewność siebie sprzyja poszukiwaniu bezpiecznej przystani.
Jeśli stabilność jest Twoją potrzebą to wybieraj duże firmy, które są na rynku od co najmniej kilkunastu lat. Jeśli lokalna firma jest częścią większej korporacji, która funkcjonuje na rynku globalnym od lat kilkudziesięciu – możesz być naprawdę spokojna.
Duże firmy z tradycjami mają swoje procedury i ukształtowaną kulturę organizacyjną. Atmosfera nie wrze w nich, jak w start-upach.
Mimo, że raczej nie zrobisz w nich błyskawicznej kariery (na awans pracuje się latami), to za to możesz o swoją karierę być spokojna w dłuższej perspektywie. Im większa i bardziej różnorodna firma tym więcej możliwości zmiany w trakcie zatrudnienia możesz w niej mieć. Z finansów można się przenieść do HR-u, z logistyki do marketingu itd. itp. To nie byłoby możliwe na rynku zewnętrznym, bo na rynku zewnętrznym 99% firm poszukuje kandydatów z adekwatnym doświadczeniem. A w Twojej firmie już cię znają, wiedzą na co cię stać i będą bardziej chętni dać ci szansę w nowej dyscyplinie.
Wielkie firmy też zwalniają ludzi. Miej tego świadomość. Dużo częściej niż mniejsze, doświadczają wszelkich reorganizacji, restrukturyzacji i innych zmian. Wtedy są cięcia i przyjemnie nie jest. Bezpieczeństwo i stabilność, której tak szukałaś prysną niczym bańka mydlana. Ale nawet w takiej sytuacji bycie w dużej firmie jest bezpieczniejsze niż w małej. Bo po pierwsze – szanse przeniesienia Cię na inne stanowisko są większe, a po drugie, kiedy firma będzie musiała się z Tobą rozstać dostaniesz godny pakiet i wsparcie na wyjściu. Wielkie firmy z tradycjami i logo nie mogą potraktować cię źle, bo wpłynęłoby to na ich reputację na rynku.
Co do talentów to w takich stabilnych strukturach wyjątkowo dobrze powinny się czuć Discipline, Deliberative, Developer, Consitency, Harmony.
To ciekawe kryterium. Dość powszechne i dość złudne. Dość powszechnie ludzi ciągnie do stanowisk z tytułami i dość powszechnie się nimi później rozczarowują. Żeby prestiż miał szansę się obronić, musi za nim stać COŚ więcej niż tylko nazwa stanowiska.
Ostatnio w hotelu w Wiedniu miałam okazję być obsługiwana na recepcji przez panią, która do marynarki miała przypięty identyfikator ze swoim imieniem i tytułem: NAVIGATOR. Pani recepcjonistka nie była recepcjonistką a Navigatorem. Recepcja nie była recepcją a NAVIGATORS TEAM…
Doceniam kreatywność, ale na serio jestem zdziwiona, że ludzie to kupują. Muszą być potem nieźle rozczarowani samą pracą, która z wielkim lub oryginalnym tytułem nie ma wiele wspólnego.
Jeśli prestiż jest dla ciebie ważny to zwróć uwagę na 3 rzeczy:
Kryterium prestiżowe polecam dobrze rozważyć zwłaszcza właścicielom talentów wpływu np. Significance, Communication, Maximizer. Nie wszystko złoto co się świeci – jak mówi mądre przysłowie.
Kryteriów doboru pracy może być więcej. Ja sama, kiedy po raz ostatni zmieniałam pracę, wypisałam ich 23. Potem musiałam im nadać wagi, bo nic mądrego mi z tej listy nie wynikło. A na koniec zdecydowało CZEGO NOWEGO MOGĘ SIĘ NAUCZYĆ – pieniądze były dokładnie takie same, jak w poprzedniej pracy.
Dzisiaj byłabym mądrzejsza i uwzględniła 2 kryteria, o których mówi Sheryl Sandberg: MISJA FIRMY i POTENCJAŁ WZROSTU. No ale dzisiaj nie szukam. A wtedy być może nie zmieniłabym pracy. A bardzo tego potrzebowałam...
A Ty czym się kierujesz?
Bardzo się zdenerwujesz, jeśli powiem „to zależy”?
Bo to naprawdę zależy od tego na czym Tobie zależy. Zwyczajnie, jak przy każdej większej decyzji trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie „co jest dla mnie ważne – co ma dla mnie wartość”. Patrzysz w krótkiej perspektywie (do 2 lat) lub dłuższej (planów na życie).
Dlaczego do 2 lat? Z trzech powodów:
No więc – na czym ci zależy?
To jedne z najpowszechniejszych kryteriów.
Szybka kariera zazwyczaj bywa też bardzo interesująca, ale i wymagająca. Najlepsze warunki dla szybkiego rozwoju znajdziesz w firmach, które są na początku drogi, czyli w start-upach. Bo tu dzieje się dużo i naprawdę szybko. Nawet po roku możesz awansować o stopień wyżej, a góra po 2 latach być szefem zespołu. Takie błyskotliwe ruchy nie zdarzają się oczywiście wszystkim: duże zaangażowanie, otwartość na zmiany, wyniki – to wszystko też musi być. Taki start up jest jak poligon doświadczalny: napocisz się, natrudzisz, nagimnastykujesz, ale nauczysz się bardzo dużo. Nagroda będzie podwójna: Twoja satysfakcja i szybszy awans. Praca w start-upie wymaga podjęcia ryzyka, niejednokrotnie również przeniesienia się do innego miasta. To jednak inwestycja o najszybszej i najwyższej stopie wzrostu, jeśli chodzi o karierę.
Nic dziwnego, że w Krakowie, w którym centra usług wspólnych i bpo rosły i rosną dalej, jak grzyby po deszczu, ludzie szybko zorientowali się jakie benefity niesie bycie pierwszym. Praca dla organizacji, która dopiero powstaje daje szanse przeskakiwania po szczeblach kariery a nie wspinania się. A jak ktoś ma ochotę na wybicie się, jak na trampolinie to niech jeszcze przeniesie się do start -upu w innym mieście. Najlepiej takim, w którym rynek pracy jeszcze nie jest rozwinięty. Znam wiele przykładów osób, które zrobiły taki ruch wybijając się o kilka stopni w górę od razu. U mnie samej nastąpił taki efekt, kiedy ze Skierniewic , z zakładu produkcyjnego Philipsa zatrudniającego 300 osób przeniosłam się do Czech do fabryki, w której pracowało 1200 osób. Dla mojego CV to było takim wyróżnikiem, jak lot rakietą!
Ale znam też osoby, które zrezygnowały z wyższej pozycji, obniżyły wymagania finansowe tylko po to by wejść do start-upu. Wydawać by się mogło, że zrobiły krok w tył. Być może,ale pozorny i tylko na chwilę. Podjęły ryzyko, szybkow wykorzystały okazję (i umiejętności) i poszybowały w kierunku swoich długofalowych marzeń.
W takich warunkach, nowotworzoącej się (chaotycznej, spontanicznej, dynamicznej) organizacji jak ryba w wodzie pływają takie talenty Gallupa jak Adaptabilty, Activator, Arranger, Achiever, Restorative, Learner, Input, Ideation.
(a kiedy już się zdecydujesz na taki ruch –wygraj tę rekrutację! nie próbuj- WYGRAJ! )
Dobre pieniądze nie są złe!
Pieniądze to ważne kryterium i nie oszukujmy się, że pieniądze nie mają znaczenia. Mają tyle, że różne w różnych momentach życia, bo w róznych momentach życia mamy różne potrzeby. Pewna bardzo mądra Ania powiedziała mi kiedyś tak: „Nie muszę już więcej zarabiać, bo jak będę mieć więcej, to tylko będę więcej wydawać. A nie jest to moim celem w życiu”. Ania osiągnęła satysfakcjonujący ją i jej rodzinę poziom zarobków. Ale gdyby spytać 27-latka, który chce kupić samochód, wynająć mieszkanie i zabrać dziewczynę na egzotyczne wakacje to dla niego najważniejsze będą pieniądze. I nie powinno nikogo dziwić, że ludzie zmieniają pracę dla 200 czy 300 zł.
Jeśli wiesz, że pieniądze są i będą dla ciebie ważne, kieruj się do dużych pracodawców: dużych w liczbie zatrudnionych osób, skali działalności i osiąganych przychodów. Nie bez kozery urząd statystyczny dzieli firmy na małe -do 50, średnie -do 500 i duże powyżej 500 osób. Wielkie firmy płacą lepiej, bo zazwyczaj mają też większe przychody w ogóle. Koszt pracy człowieka nie stanowi w nich głównego kosztu operacyjnego. W mniejszych firmach każdą wydaną złotówkę ogląda się 2 razy.
Nie znalazłam dowodów na to, że któryś z talentów bardziej pożąda pieniędzy niż inny. Zauważyłam natomiast, że mniejszą wagę do aspektu finansowego przywiązują talenty stricte relacyjne oraz talent Belief. W talentach relacyjnych przodują kobiety i bardziej z płcią wiążę to mniejsze przywiązanie do pieniądza (ale czy to dobrze???). A talent Belief z zasady bardziej jest zainteresowany misją firmy i jej spójnością z własnymi wartościami.
Czytałaś już FB historię o mojej szybkiej lekcji wartości jaką dostałam od Arka 17 lat temu? zobacz tutaj historię i komentarze innych osób
CDN. Za tydzień o 2 kolejnych najbardziej popularnych kryteriach wyboru pracy : STABILNOŚCI I PRESTIŻU.
A Ty czym się kierujesz?
Ten wpis powstał dzięki wielkiej otwartości moich trzech klientów, którzy pozwolili mi podzielić się swoją historią ze StrengthsFinder® i wspólnym odkrywaniem talentów i drogi do swojej pracy marzeń.
Są wakacje a Ty myślisz o zmianie pracy?
Nic dziwnego. Chociaż wakacje to czas odpoczynku od pracy, to jest to też czas, kiedy jesteś bardziej ze sobą. Pozwalasz sobie wreszcie na swobodniejsze myślenie i odczuwanie. Pojawiają się obrazy z przeszłości i tworzą się te na przyszłość. Ładujesz baterie i przygotowujesz się na zmiany. Chcesz znaleźć pracę marzeń
Pewnie właśnie dlatego zgłaszają się do mnie ostatnio osoby, które zastanawiają się nad zmianą kierunku swojej drogi zawodowej. Poznaj 3 tak różne, i tak podobne historie moich bohaterów.
Jak znaleźć pracę marzeń: Piotr
Piotr podszedł do sprawy zadaniowo. Chce zmienić pracę. Jest sfrustrowany. W obecnej pracy liczył na awans, ale go nie dostał. Uważa, że jest gotowy na rolę lidera zespołu, bo w firmie pracuje już trzeci rok. Jego ostatni awans to ten na stanowisko samodzielnego specjalisty. Minął już rok. Najwyższy czas na kolejny krok w karierze. Skoro tu go nie doceniają, czas zmienić pracę – tak uznał. Chciał się upewnić w swoim myśleniu. Dlatego do mnie zadzwonił. Chciał potwierdzenia swoich talentów w profilu StrengthsFinder® i w rozmowie ze mną.
Jego Top 5 to Achiever, Activator, Relator, Significance i Input. Piotr pracuje ciężko i zawsze jest pierwszy do podejmowania nowych zadań. Szef to ceni. W pracy Piotr otacza się ludźmi, którym może zaufać. Starannie dobiera przyjaciół i współpracowników. Lubi wiedzieć. Ma opinię chodzącej encyklopedii. Piotrowi nie wystarczy znać jedną odpowiedź. On ma ich kilka. Z różnych perspektyw. I w szczególe. Ludzie z działu przychodzą do niego dowiedzieć się, co nowego w procedurach firmowych i przepisach ogólnych. Pytają o dane wewnętrzne i dane rynkowe. Piotr jest pierwszą osobą, od której dowiedzieć się można o nowinkach technologicznych. I o tym, gdzie oraz jakie szykują się zmiany. Za to wszystko Piotr zbiera dużo pochwał i wyrazów uznania. Cieszy go to i dopinguje. Nie rozumie, dlaczego mówi się mu, że nie jest gotowy na awans na stanowisko liderskie.
Kiedy omawialiśmy talenty i mocne strony Piotra poruszyliśmy temat „cieni”. Bo każdy talent, każda mocna strona ma swój blask ale i rzuca cień (tak to nazywam). Im mocniejszy talent tym mocniejszy cień. Tak, jak medal, talent też ma dwie strony. Żeby świadomie z niego korzystać, trzeba znać je obie. Talent nieuświadomiony i nieświadomie wykorzystywany może działać wbrew Tobie. Tak było w przypadku Piotra. Jego energia i gotowość do ciężkiej pracy, w połączeniu z chęcią uczestnictwa w wielu inicjatywach naraz powodowały, że Piotr prawie nigdy nie wychodził z biura przed 19-stą. Jego listy zadań były nieskończenie długie. Poświęcał zbyt wiele czasu jednemu tematowi. Organizacja czasu i efektywność nie były jego mocnymi stronami.
W trakcie rozmowy Piotr przyznał, że bardzo lubi swoją pracę. Może w niej pogłębiać wiedzę specjalistyczną. Ma opinię eksperta. Ludzie go za to szanują. Cieszy się uznaniem klientów i szefostwa. Poczuł się urażony, kiedy odmówiono mu awansu.
Kilka dni po sesji Piotr napisał do mnie, że jeszcze poczeka ze zmianą. W sumie ta nowa praca, o której myślał też wymagałaby najpierw podjęcia roli specjalisty. Zaczął się zastanawiać czy aby stanowisko liderskie jest dla niego. Pieniądze co prawda inne, ale przecież i na byciu ekspertem w swoim fachu może dobrze zarobić. Umówiliśmy się na kontakt po wakacjach. Piotr chciałby się nauczyć korzystać ze swoich talentów i zobaczyć, dokąd go to zaprowadzi.
Jak znaleźć pracę marzeń: Zuza
Zuza trafiła do mnie bardzo świadomie. Na spotkanie przyszła przygotowana z zeszytem w ręku. Jest osobą, która dba o swój rozwój. Starannie planuje swoją przyszłość. I planuje zostawić wymagającą pracę, bo czuje, że dużo daje z siebie, ale ma mały wpływ na to, co się dzieje w jej firmie. Nie widzi tam swojej przyszłości. Chce odpocząć. Stara się o etat w urzędzie gminy. Jej wyborem kieruje kalkulacja i rozsądek. Chce mieć stabilną pracę, pewne pieniądze, ściśle określone godziny pracy. Uważa, że dzięki temu będzie mieć więcej czasu dla rodziny i na swój rozwój. Odezwała się do mnie, bo chciała poznać swoje talenty, by móc się przygotować i wykorzystać je w nowej roli. Chce znaleźć pracę marzeń.
Kiedy czytałam profil Zuzy (nim porozmawiałyśmy) zastanawiałam się, co robi. W profilu zobaczyłam osobę niezwykle ambitną i wymagającą, która ma dar kształtowania przyszłości i lepszej rzeczywistości (m.in. Futuristic, Maximizer).
Kiedy Zuza opowiedziała mi o swoich planach, a ja już znałam jej talenty, szczerze się zdziwiłam. Czy jej ambicje i potrzeba sprawowania kontroli nad swoim życiem zostaną zaspokojone w urzędniczej pracy? Czy znajdzie tam odpowiednie stanowisko i warunki, by rozwijać swój talent do pracy z klientem? Czy znajdzie ludzi, którzy podobnie jak ona proaktywnie planują i dbają o swój rozwój? Nie wiem. Być może.
Wiem za to, że Zuza skorzysta z lekcji o sobie i dobrze się zastanowi nim podejmie decyzję. Bo Zuza już nie chce błądzić. Chce mądrze zainwestować w swoją przyszłość. Niedawno skończyła 35 lat i uważa, że to najwyższy czas na pracę marzeń.
Ma inne opcje niż urząd. Rozpatrzy je pod kątem wykorzystania swoich talentów, nim wybierze. Sesja ze mną dostarczyła jej więcej pytań, niż odpowiedzi. Ale w tym momencie to właśnie pytania będą jej bardziej pomocne.
Jak znaleźć pracę marzeń: Ania
Ania trafiła do mnie trochę przypadkiem, a trochę nie. Profil StrengthsFinder® robiła kilka lat temu. Od tego czasu jednak dużo się w jej życiu zmieniło. „Popełniła” dwie zmiany pracy i nieudane małżeństwo. Ktoś jej o mnie wspomniał i zadzwoniła. Od razu powiedziała, o co jej chodzi. Ania jest osobą zdecydowaną i otwartą.
Ma zamiar otworzyć własną działalność. Chce działać jako szkoleniowiec. Chce pracować z ludźmi i na własnych warunkach. Ponad 10 lat pracowała w działach personalnych paru korporacji. Działała w rekrutacji, szkoleniach, robiła analizy, a jej ostatnia rola to HR advisor (doradca personalny) w firmie usługowej. W sumie dobrze czuła się w pracy… i czuła, że to ciągle nie „to”. Jej profil (ten wykonany przed laty) wskazywał, m.in na duży talent w obszarze Empathy, Developer i Communication. I te talenty powtórzyły w jej wielkiej 5-tce również dziś. Pozostałe 2 sprzed lat (Input i Arranger) spadły z pozycji 3 i 5 do pierwszej 10tki. Zastąpiły je Focus i Self-assurance. Ania powtórzyła badanie i zamówiła pełny raport ukazujący sekwencję jej 34 talentów. Chciała opracować strategię wykorzystania talentów do zrealizowania swojego planu.
A plan jest prosty. Do końca roku robi rozeznanie rynku i potencjalnych partnerów biznesowych. Potrzebuje ukończyć jeszcze jeden kurs, który podniesie jej kwalifikacje. Opracowuje swoje portfolio. Dalej odkłada pieniądze. W lutym składa wypowiedzenie z obecnej pracy, a od maja zaczyna szkolić z wolnej stopy.
Rozmowa z Anią była dla mnie samej mocno inspirująca i energetyzująca. Konkretny plan. Pewność siebie. Determinacja. W tym przypadku nie było wątpliwości czy zmieniać, a tylko, jak zrobić to najlepiej, jak się da. O Anię jestem bardzo spokojna. Z jej intuicyjnym wyczuciem drugiej osoby (empatia) i łatwością w wyrażaniu się (communication) na pewno zdobędzie serca wielu klientów. Talent do rozwijania innych (developer) sprawią, że jako szkoleniowiec będzie pracować ze szczerą pasją i radością. A pewność siebie (Self- assurance) i ukierunkowanie (Focus) zaprowadzą ją tam, gdzie chce. Do tego zdolności organizacyjne (Arranger), otwartość umysłu (Input) i parę innych, które dopełniają jej „koszyczek” talentów. Ania ma po co do niego sięgać. A im więcej będzie sięgać, tym koszyczek będzie pełniejszy. Bo tak to działa, gdy praca, którą wykonujemy jest zgodna z naszą naturą.
Z Anią umówiłyśmy się na cokwartalny przegląd jej postępów w realizacji planów i wykorzystania talentów. Cieszę się na tę współpracę, bo wiem, że po sesji z Anią będę rewidować własne plany. Tak mnie mobilizuje!
Zuza, Piotr, Ania to trzy historie i trzy przykłady tego, jak kręta może być nasza droga zawodowa, kiedy nie znamy swoich talentów. Zamiast być przewodnikiem, sami dla siebie pozwalamy się prowadzić urażonemu ego, rozsądkowi, dobrym radom innych osób. Czasem dajemy się losowi poprowadzić „na ślepo”. Idziemy na studia za radą rodziców lub przykładem przyjaciół. Kalkulujemy, co się opłaca. Jeśli nie wszystko jawi się w jasnych kolorach, liczymy, że „jakoś” będzie. Uciekamy od czegoś, zamiast podążać do czegoś. Nie znając siebie marnujemy swój potencjał i energię życiową. Stracimy szansę na pracę marzeń.
Różnie w życiu bywa (coś o tym wiem) i nie powiem Ci, co masz robić albo co dla Ciebie najlepsze. To absolutnie Twoja decyzja i Ty to wiesz najlepiej. Ja mogę Ci jedynie pomóc odkryć to, czego o sobie nie wiesz. Dać Ci do ręki kompas, który pokieruje Cię do lepszego życia.
Poznawaj siebie. Powiedz, czego potrzebujesz. Dowiedz się, co dobrego wnosisz w życie innych ludzi. Bądź sobą i działaj po swojemu. Znajdź swoją pracę marzeń.
Jeśli, jak moi bohaterowie, utknąłeś, błądzisz zawodowo lub po prostu potrzebujesz pozytywnego kopniaka, napisz do mnie.
Keep it simple. Keep it yours.
Sylwia
Ps. Aniu, Zuzo, Piotrze bardzo Wam dziękuję 🙂